Ja matką Ratunku, Justyna Wydra, zaczytanyksiazkoholik.pl

„Ja matką? Ratunku!”, Justyna Wydra


Justyna Wydra jest autorką świetnie przyjętych przez czytelników powieści Esesman i Żydówka (2015), Ponieważ wróciłam (2016), Zaniemówienie (2018) oraz Warkoczyk (2021).

Mój kot, twoje rybki, nasze dziecko. Wolna od patosu historia dochodzenia do macierzyństwa.

Czyli masz kota, taa? Mhm, dobrze że nie wzięłaś ze schroniska psa. Wiesz, co się dzieje z dziewuchami, które litują się nad biednymi, bezdomnymi psiakami?

Takie dziewuchy zaraz zachodzą w ciążę!

Aśka, trzydziestolatka bez wielkich życiowych planów, ze stabilną pracą, kawalerką po babci, kotem i z nie do końca wymarzonym facetem u boku, robi test ciążowy. Niespodziewanie – dla siebie i Piotrka, zwanego Piotrusiem Panem – przekonuje się, że wynik jest pozytywny.

Tylko czy Aśka chce mieć dziecko? Czy chce mieć je teraz? Z tym mężczyzną?

Kaśka, jej najlepsza przyjaciółka, nieoczekiwanie mówi: powinnaś! Piotrek udaje, że cieszy go perspektywa zostania ojcem. Ona sama wcale nie jest pewna…

„Ja matką? Ratunku!” to opowieść o parze beztroskich trzydziestolatków, którym przydarza się coś niespodziewanego i zarazem zupełnie zwyczajnego. Rodzicielstwo. Aśka i Piotrek mają dziewięć miesięcy na to, by dorosnąć do roli matki i ojca. Czy zdążą?

Czas – start!

Źródło: Wydawnictwo Zysk i S-ka



Tytuł: Ja matką? Ratunku!
Autor: Justyna Wydra
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 18-01-2022
Ilość stron: 280
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 39,90 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Elżbieta-Sidorowicz-Adamska

Elżbieta Sidorowicz-Adamska

Autorka książki „Okruchy gorzkiej czekolady”, ur. w Warszawie. Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. W. Gersona, a następnie Wydział Architektury Wnętrz na warszawskiej ASP. Zajmuje się projektowaniem wnętrz, ilustracją dziecięcą, grafiką użytkową, rzeźbą


Powieść Krzysztofa Kwaśnicy, "Czop w ciele ojczyzny"

Powieść Krzysztofa Kwaśnicy, „Czop w ciele ojczyzny”

Jakież to skutki spowodować może śmierć przyjaciela, zupełnie bezsensowna, w dodatku nieoczekiwanie, niechcianie i niesprawiedliwie upolityczniona? Toż to potwarz dla starych wyjadaczy, którzy w młodości niemal zęby potracili na działalności anarchistycznej! Albo spadając ze sceny, któż by im wyliczał