Marta Byczkowska Nowak, Którędy na wolność, zaczytanyksiazkoholik.pl

Nie przejdziesz obok tego obojętnie – „Którędy na wolność? Historia pierwszej dziewczyny, która uciekła z Auschwitz”


„Powieść inspirowana prawdziwą historią Janiny Nowak, pierwszej kobiety, której udało się uciec z KL Auschwitz. Jej ucieczka była powodem utworzenia pierwszej kompanii karnej dla kobiet (tzw. Budy).”

„Którędy na wolność?” to debiut literacki Marty Byczkowskiej-Nowak. Autorka jak na debiutantkę zaprezentowała nam porządny styl i ciekawą fabułę. Jak już wiecie, opowieść przedstawia historię Janiny Nowak, pierwszej kobiety, której udało się uciec z KL Auschwitz. Książka jest lekturą trudną, nie ze względu na język, ale na opisaną historię, okrucieństwo, łzy, stratę, strach, nieznane… mamy tutaj również przyjaźń, miłość, dobroć. Cechy, które pozwalają przetrwać wszystko, co złe.

Oświęcim – mówi mężczyzna stojący niedaleko Janki. – przywieźli nas do Oświęcimia – jego słowa są jak uderzenie pięścią w brzuch. Słyszała już to słowo. Obóz pracy. Jance znowu robi się słabo. Po chwili uspokaja myśli. Przecież nie boi się pracy. Jest do niej przyzwyczajona.

Kiedy nadarzyła się okazja, Janka ucieka z obozu. Wraca do Łodzi. Życie nie jest już takie same jak wcześniej. Życie w ciągłym strachu, obawa oto co przyniesie jutro. Mimo iż jest wolna, nie czuje się taka.

Na miejscu Janki staje kolejna kobieta. Kolejny numer. Kolejna więźniarka bez imienia. Właśnie teraz, obserwując taśmę produkcyjną obozowej fotografii, zaczyna rozumieć, co tak naprawdę straciły wszystkie, zanurzając się w strasznej kadzi. Oprócz ubrań i wstydu, zgubiły swoje imiona, które rozpłynęły się w zawiesistej cieczy obozowego czyśćca. Utonęły z tysiącem innych imion, które były ważne w świecie po drugiej stronie drutów. (…) Janka wyobraża sobie, że teraz to druciane ogrodzenie, którego dziwne syczenie słyszała w nocy, wyszeptuje wszystkie imiona odebrane kobietom w przedsionku tego piekła. Ich brzmienie zlewa się w jeden monotonny dźwięk, który każdej nocy usypia je do wspólnego snu o białym chlebie, zupie i kubku czystej wody.

Moim zdaniem trudno określić czy książka jest dobra, czy zła. Nie sposób oceniać takiej tematyki. Mnie osobiście czytało się ją dobrze, z ogromnym przerażeniem odkrywając, co jeszcze spotka naszą bohaterkę. Byłam po drugiej stronie książki a bałam się o nią, trzymałam kciuki, aby nie traciła wiary w siebie, wiary w drugiego człowieka i aby wystarczyło jej sił na przezwyciężenie tego. Warto pochylać się nad taką lekturą, poznawać historię. Cieszę się, że są autorzy, którzy pielęgnują naszą przeszłość, mimo iż chciałoby się o tym zapomnieć… Warto wiedzieć jakie piekło jest w stanie zgotować człowiek człowiekowi.

W trakcie czytania przeplatają nam się dwa czasy: przed obozem i w trakcie pobytu w nim. Trzeba czytać książkę z uwagą, aby wyłapywać te okresy, gdyż niestety nie są oddzielone od siebie żadnymi tytułami. Jeśli jesteście ciekawi jak m.in. potoczyły się losy Janki po ucieczce z obozu, zachęcam Was do lektury tej książki. Moim zdaniem nie zawiedziecie się, ale musicie przygotować się na sporo emocji, niekoniecznie tych pozytywnych.



Tytuł: Którędy na wolność? Historia pierwszej dziewczyny, która uciekła z Auschwitz
Autor: Marta Byczkowska-Nowak
Gatunek: Literatura piękna
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 19-01-2021
Ilość stron: 328
Oprawa: twarda
Cena okładowa: 39,99 zł


Dodaj komentarz


Czytaj także

„Jasnowidz i czarownica", Mark Arturro

„Jasnowidz i czarownica”, Mark Arturro

Do pewnej wsi nieopodal Spały, Inowłodza i Tomaszowa Mazowieckiego przyjeżdża Marek, jasnowidz i tarocista, wzbudzając zainteresowanie – a może raczej oburzenie – wśród członków niewielkiej społeczności. Ma zamiar osiąść tu na stałe. Okazja wręcz czeka na niego. Na skraju wsi znajduje się działka na sprzedaż. Cena jest kuriozalnie niska i grzechem byłoby nie kupić. Jest tylko jedna drobna sprawa dotycząca tego miejsca… Jest zamieszkałe i to bynajmniej nie przez żywych ludzi.


Wszyscy słyszeli jej krzyk, Ryszard Ćwirlej, zaczytanyksiazkoholik.pl

„Wszyscy słyszeli jej krzyk”, Ryszard Ćwirlej

Jest rok 1929. W Poznaniu trwa Powszechna Wystawa Krajowa, prezentująca gospodarczy dorobek dziesięciu lat Niepodległej Polski. Ściągają na nią przybysze z całego kraju, nie tylko ci, których interesuje wielka ekspozycja, ale także tacy, dla których PeWuKa to możliwość szybkiego zarobku. Uroczysty nastrój psuje jedna seria napadów na targowych gości. Policja musi więc jak najszybciej ująć przestępców, by zapewnić spokój w mieście