Powiernik zmarłych. Jak spełniałem ostatnie życzenia przed śmiercią- Bill Edgar

„Powiernik zmarłych”, Bill Edgar


„Moje życiowe doświadczenia sprawiły, że stałem się facetem, który ma w dupie to, co myślą o nim inni”, wyznaje autor Bill Edgar. Czy cokolwiek mogło go lepiej przygotować do roli powiernika sekretów umierających niż własne molestowanie, bieda, bezdomność i pobyt w więzieniu? W tej książce, miejscami dosadnej, miejscami głęboko poruszającej, opisuje historie swoich klientów i tajemnice, które dzięki niemu nie trafiły do grobu. Wykonując ostatnią wolę zmarłych, Bill Edgar realizuje ich najbardziej skryte pragnienia, łamie tabu i wytrąca pogrzeby ze sztampy i zakłamania. Opisuje najbardziej zaskakujące zlecenia: prośbę o zniszczenie pokoju do zabaw erotycznych, spalenie testamentu, odczytanie listu, w którym członek motocyklowego gangu przyznaje się do zakazanej miłości, a milioner tłumaczy, dlaczego przez całe życie udawał zwykłego człowieka.
Ostatnie życzenia są niepowtarzalne, jak odcisk palca, i stanowią część wyjątkowych historii przedstawionych w tej książce, i bynajmniej nie jest to książka o umieraniu. Jak bowiem pisze autor: „Nie wierzę w życie pozagrobowe, ale wierzę w życie i wiem, że to ono jest najważniejsze”.

Źródło: Wydawnictwo Feeria

Tytuł: Powiernik zmarłych. Jak spełniałem ostatnie życzenia przed śmiercią
Autor: Bill Edgar
Gatunek: reportaż
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 23-02-2022
Ilość stron: 300
Oprawa: miękka
Cena rynkowa: 49,90 zł
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska


Dodaj komentarz


Czytaj także

Dobry piesek. Jak wychować niesfornego szczeniaka, Steve Mann, zaczytanyksiazkoholik.pl

Myślisz o psie? Pozycja obowiązkowa! – „Dobry piesek! Jak wychować niesfornego szczeniaka?”, Steve Mann

Dla mnie było szokiem jak z książki dowiedziałam się, że sikanie w domu przez psa to najczęstszy powód oddawania czworonogów do schronisk. Nie powinno się w ten sposób rozwiązywać problemu. Powinno znaleźć się rozwiązanie dlaczego pies tak robi.


Z ręką na pulsie

Dla osób o mocnych nerwach – „Z ręką na pulsie”

Lektura moim zdaniem dość odważna jak na dzisiejsze czasy, kiedy to poruszamy kwestie polityczne i wytykamy politykom to, co obiecywali, a czego nie zrobili, albo zrobili, ale nie dostatecznie dobrze. W tym przypadku chodzi o kwestie dotyczące służby medycznej – NHS