Wywiad - Joanna Szelagowska - 2 - Zaczytanyksiazkoholik.pl

O autorytetach, ulubionych książkach i autorach z Joanną Szelągowską


Chciałam Was zaprosić do lektury rozmowy z Joanną Szelągowską, autorką książki pt. „Anioł z rubinowym sercem”, która to powieść kilka dni temu miała premierę. „Anioł z rubinowym sercem” zabiera czytelnika w fascynującą podróż po Polsce pełnej magii i tajemnic, to piękna opowieść o wybaczeniu, dojrzewaniu, zobaczeniu tego, czego wcześniej nie zauważaliśmy. Tym razem macie możliwość poznać bliżej Autorkę tej wyjątkowej powieści. Przyjemnej lektury.


[Zaczytany Książkoholik] Skąd czerpie Pani inspiracje do swoich książek?
[Joanna Szelągowska] Lubię słuchać, jak ludzie opowiadają i co opowiadają. Zapamiętuję. Czasem się zdarza, że opowieści nieznanych sobie osób zazębiają się. Takie sytuacje mnie fascynują.

[ZK] Co według Pani jest najważniejsze w pisaniu książek?
[AS] Dla mnie najważniejsze są wytrwałość i skupienie na celu.

[ZK] Czy ma Pani jakieś ulubione książki lub autorów, którzy wpłynęli na Pani styl pisania lub osobiste zainteresowania literackie?
[AS] Potrafię podać tylko jeden utwór: „Pan Tadeusz” i jednego autora: Stanisław Lem. Mogę powiedzieć, że oni – i „Pan Tadeusz”, i pan Stanisław – doprowadzili mnie do studiowania filologii polskiej. W efekcie zachwyca mnie wiele książek, wielu autorów. Jakiś czas temu przeczytałam dziennik podróży Aleksandra von Humboldta „Podróż po rzece Orinoko”. Zafascynował mnie ten tekst.

[ZK] Co chciałaby Pani przekazać czytelnikom poprzez swoje książki?
[AS] Och, nie chcę niczego narzucać. Jedynie składam propozycję, by w człowieku zobaczyć coś ludzkiego.

[ZK] Czy ma Pani jakiegoś ulubionego bohatera literackiego, którego stworzyła? Jeśli tak, to którego i dlaczego?
Nie mam swoich ulubionych postaci.

[ZK] Czy ma Pani jakiś ulubiony cytat lub motto, który Panią inspiruje w trakcie pisania?
[AS] „Chodzi […] o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa” – myśl Słowackiego zapisana w „Beniowskim”.

[ZK] Czy jest Pani zaangażowana w jakieś projekty pozaliterackie lub charytatywne?
[AS] Owszem, ale w ostatnim czasie moje życie zdominowały sprawy prywatne.

[ZK] Co chciałaby Pani powiedzieć młodym pisarzom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z pisaniem?
[AS] Nie sądzę, bym mogła służyć jako wzór rozpoczynania przygody pisarskiej. Mam jedynie nauczkę: „Rusz się!”

CO DECYDUJE O SUKCESIE?
Cierpliwe przesuwanie życiowych przeszkód.

CO MOTYWUJE PANIĄ DO DZIAŁANIA?
Nie lubię lenistwa. Mówię sobie: „Rusz się!” i jestem posłuszna sobie.

FILM, KTÓRY WYWARŁ NA PANI NAJWIĘKSZE WRAŻENIE TO…
„12 gniewnych ludzi” Sidney’a Lumeta.

JAKĄ KSIĄŻKĘ Z DOTYCHCZAS PRZECZYTANYCH MOŻE PANI POLECIĆ?
„Karafkę La Fontaine’a” Melchiora Wańkowicza, oba tomy.

CO CENI PANI W LUDZIACH?
Prawdomówność i zgodę na prawdę, czyli pokorę.

CZY POSIADA PANI AUTORYTET?
Tak, nie jeden: profesor Miodek i profesor Bralczyk, moja mama, św. Franciszek…

JEŚLI ZWIERZAK W DOMU, TO JAKI?
W domu mam kotkę: w barwach pingwinka. Nie umie miauczeć. Staje przede mną i patrzy tak długo aż zrozumiem, o co jej chodzi.

MIEJSCE, KTÓRE CHĘTNIE ODWIEDZIŁABY PANI PO RAZ KOLEJNY, TO…
Góry Stołowe i Błędne Skały.

KULTURA, W JAKIEJ POSTACI?
Przydałaby się w proszku, by można było w każdej chwili zażyć lub podać choremu na brak kultury.

NIEZAPOMNIANA RADA?
Słuchaj, każdy ma swoją opowieść.

W CZYM ZATRACA SIĘ PANI BEZ RESZTY?…
Nie ma takich sytuacji. Nawet fascynuję się z rozsądkiem.

GDYBY ODWAŻYŁA SIĘ PANI ZROBIĆ JEDNĄ ZWARIOWANĄ RZECZ W ŻYCIU, CO BY TO BYŁO?
Poleciałabym balonem.

JAKĄ UMIEJĘTNOŚĆ CHCIAŁABY PANI OPANOWAĆ DO PERFEKCJI?
Chciałabym opanować kilka języków obcych.

W CZASIE WOLNYM …
Jestem w sytuacji, że mój czas wolny przenika się z czasem obowiązków w taki sposób aż trudno je od siebie odróżnić. Lubię swoje obowiązki, więc bywa, że są moim czasem wolnym. Czasem narzucam sobie, by skończyć wreszcie, jakąś pracę, która przynależy właściwie do czasu wolnego, i w ten sposób staje się obowiązkiem.

[ZK] Czy ma Pani jakieś rady dla czytelników, którzy dopiero zaczynają czytać Pani powieści?
[AS] Proszę nie bać się uwikłania w materię, w szczegóły, lecz proszę dać ponieść się fabule.

[ZK] Co Pani myśli o e-bookach i czyta Pani książki elektroniczne?
[AS] Ekran tabletu, czytnika czy laptopa, nie jest dla mnie problemem. Jedynie trzeba pamiętać, by oszczędzać oczy i kręgosłup szyjny. Na wakacje jeżdżę zawsze z czytnikiem. Mam w nim całą bibliotekę tekstów.

[ZK] Który moment w pracy twórczej jest dla Pani najtrudniejszy?
[AS] Przejście od snucia opowieści w głowie do jej zapisu w komputerze: owo „siąść i wziąć się” za pukanie w klawisze.

[ZK] Wcześniej czy później, każdy pisarz spotyka się z hejtem czy krytyką swojej twórczości. Czy miała już Pani takie doświadczenia? Jeśli tak, to, jak sobie Pani z tym radzi/poradziła?
[AS] Książka „Anioł z rubinowym sercem” jest moim debiutem powieściowym. Nie doświadczyłam więc hejtu mojej twórczości. Nie zrównywałabym jednak hejtu z krytyką. Krytyka w swojej rzeczowości powinna być jak najdalej od zjadliwego hejtu.

[ZK] Czego życzyłaby sobie Pani w nadchodzącym czasie?
[AS] Pokoju dla Ukrainy.

Fot. Joanna Szelągowska
Grafika: Zaczytany Książkoholik


Dodaj komentarz


Czytaj także

Drzewo przetrwania, ucieczka z 82 piętra, zaczytanyksiazkoholik.pl

Głęboko poruszająca – „Drzewo przetrwania. Ucieczka z 82. piętra”

Książka stanowi rozmowę autora Jaromira Kwiatkowskiego z bohaterką Leokadią Głogowską. Jak sam autor wskazuje, nie miał na celu zatrzymywania się tylko na wstrząsających wspomnieniach o 11 września, ale „jak odkryć obecność Pana Boga w trudnych doświadczeniach życiowych, oraz o drodze dojrzewania w wierze”.


Stewardesy. Cała prawda o lataniu, Krzystzof Pyzia, zacyztanyksiazkoholik.pl

„Stewardesy. Cała prawda o lataniu”, Krzysztof Pyzia

Zawód stewardesy to obok modelki jedna z najbardziej pożądanych profesji. Ale to też praca w szczególnych warunkach, podobnie jak np. praca górnika. Stewardesy są oczami i uszami pilotów, bez nich żaden pasażer nie może wejść na pokład samolotu. Muszą dbać o komfort naszej podróży do tego stopnia, że o problemach na pokładzie pasażer ma dowiedzieć się jako ostatni.