Obserwatorka

„Obserwatorka” Alicji Sinickiej – dodaję do ulubionych


Lepiej zasłaniaj okna po zmroku. Nawet jeśli wydaje ci się, że nie masz nic do ukrycia. „Obserwatorka”.

Po raz kolejny nie zawiodłam się twórczością Alicji Sinickiej. Książka „Obserwatorka” skradła moje serce i niestety od początku źle obstawiałam, kto stoi za wszystkim, co złe.

Zapraszam ponownie do Oławy.

Iza pochodzi z patologicznej rodziny. Matka i siostra Izy nadużywają alkoholu, ojciec nie jest w tym aspekcie lepszy, mimo iż nie mieszka z nimi. Osiedle, na którym Iza mieszka jest nowoczesnym, zamieszkiwanym przez ludzi z wyższych sfer – z wyjątkiem jej bloku. Na tej samej ulicy, niedaleko swojej matki wybudował się jej przyjaciel z dzieciństwa, Arek, który pracuje w miejscowym szpitalu jako lekarz. Ich przyjaźń nie przetrwała i to dzięki mamie Arka, która uważała, że nie powinien zadawać się z pochodzącą z patologii Izą. Iza próbuje wybić się i osiągnąć coś w życiu. Pracuje w centrum finansowym we Wrocławiu. Codziennie idąc ul. Migdałową na przystanek autobusowy, mija dom Arka. Pewnego dnia Iza zostaje pobita i trafia do szpitala. Ma to szczęście, kiedy okazuje się, że lekarzem, który się ma nią zająć, jest … Arek. Po badaniu odwozi ją do domu, a ich przyjaźń ma szansę na nowo się narodzić. I naradza się, gdzie z czasem zamienia się w poważny związek. Iza ma jednak obawy, gdyż cały czas w życie Arka ingeruje jego matka, wchodzi do domu, kiedy jej się podoba, nie szczędzi Izie gorzkich słów, daje jej do zrozumienia, że nie jest odpowiednią partnerką dla Arka, a Arek jest na każde jej zawołanie … Iza zaczyna dostawać białe róże. Obawiać się o swoje życie, gdyż rok temu na osiedlu zginęła (według policji nieszczęśliwy wypadek) Justyna, była dziewczyną Arka, która kilka dni przed śmiercią również otrzymywała białe róże. Z początku temat Arek bagatelizuje, ale Iza jest cała w strachu, tym bardziej że na Facebooku zaczęła być oznaczana w dziwnych postach.

„Cóż możemy zyskać na cnocie kobiet?
To ich rozwiązłość służy naszych uciechom,
Natomiast ich dziewiczość interesuje nas najmniej”.

Donatien Alphonse Francois de Sade.

Arek ma dziwne upodobania, lubi delikatnie mówiąc kochać się z kobietą przy zapalonym świetle i niezasłoniętych oknach. Postanawia założyć konto na Instagramie i publikować tam swoje roznegliżowane zdjęcia. Iza wnioskuje, że lubi, kiedy ktoś na niego patrzy, na jego pół nagie, lub całkowicie nagie cało. Stara się namówić Arka na wyjazd do Szwecji, ale on ma cały czas obawy o zdrowie swojej mamy, którą czeka niebawem operacja. W końcu Arek przystaje Izie i podejmują decyzje o wyjeździe. Mama Arka zaprasza ich na kawę, czują, że będzie chciała im wybić z głowy wyjazd. W trakcie kawy Arek zostaje pilnie wezwany do operacji, a panie zostają same. Iza mówi jej o swoich obawach, o różach, które mogą źle wróżyć a mama Arka …? Mama Arka wyjawia Izie, że w jej sprawie wynajęła detektywna i ma w komórce zdjęcia osoby, która podrzucała te róże. Kim się okaże ta osoba? Czy pokrzyżuje to plany związane z wyjazdem za granicę?

Zachęcam do lektury. Premiera już za kilka dni.



Tytuł: Obserwatorka
Autor: Alicja Sinicka
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 20-05-2020
Ilość stron: 392
Oprawa: miękka
Cena okładowa: 39,90 zł


Dodaj komentarz


Czytaj także

"Księga Bezimiennej Akuszerki", Meg Elison

„Księga Bezimiennej Akuszerki”, Meg Elison

Na skutek tajemniczej gorączki na całym świecie umiera bardzo wielu mężczyzn oraz niemal wszystkie kobiety i dzieci. Ciąża i poród oznaczają wyrok śmierci – zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Samotna położna brnie przez cmentarzysko, jakim stał się świat, usiłując znaleźć dla siebie miejsce w nowej, groźnej rzeczywistości.


Pokajanie

Zbyt osobiste – „Pokajanie. O pokucie i pojednaniu dzisiaj”

Jak tylko ta książka trafiła w moje ręce, nie mogło być inaczej jak jej polecenie właśnie w Wielkanoc. Wielkanoc, która w tym roku przebiega zupełnie inaczej niż dotychczas. Z dala od rodziny, przyjaciół, znajomych czy uczestnictwach w Kościelnych obrzędach. Wiem, że jest to tematyka tylko dla garstki obecnych tutaj osób, ale uznałam, że warta pokazania.