Seks, zombie i krew, Małgorzata Wiśniewska Cichowska, zaczytanyksiazkoholik.pl

Erotyk jakich mało – „Seks, zombie i krew”, Małgorzata Wiśniewska-Cichowska


Świat pochłania zaraza, na każdym kroku zombie a ludzie to rzadkość. Co ciekawego zaprezentuje nam w swojej książce Małgorzata Wiśniewska-Cichowska?

Taylor McPherson w dniu, w którym opuszcza mury poprawczaka świat się zmienił. Ogarnęła go zaraza a przeciwnikiem w walce o życie jest zombie oraz drugi człowiek. Wraz z grupą przyjaciół zmierzają przez miasta w poszukiwaniu żywności oraz schronienia. Człowiek dla człowieka stał się wrogiem, muszą walczyć o jedzenie i często niestety walka kończy się dla jednej ze stron śmiercią. Zdarzają się sytuacje, że zatopienie noża w głowie ledwo żywego człowieka, którego ktoś inny pobił, jest dla niego wybawieniem. Lepiej zejść z tego świata jako człowiek niż przemienić się w zombie.

Taylor mimo swojej, niezbyt różowej przeszłości nie potrafi przejść obojętnie obok drugiego człowieka i jeśli wymaga tego sytuacja zabiera go do swoich przyjaciół i daje mu schronienie. Niestety w jednym miejscu nie mogą zabawić zbyt długo, gdyż inni ludzie próbują za każdym razem ich z niego wykurzyć. Postanawiają jechać dalej. Zatrzymują się na stacji benzynowej i mając moment wytchnienia Taylor przeżywa chwile uniesienia ze swoją dziewczyną. W ostatniej chwili odwraca ją i to właśnie ona zostaje ugryziona przez zombie. Obiecali sobie z bratem, że w przypadku, kiedy zostanie któreś z nich ugryzione, drugie zastrzeli zarażonego. Łatwo jest mówić trudniej wykonać, kiedy rzeczywiście pojawia się taka sytuacja. Będąc świadoma tego, iż przemiana to tylko kwestia czasu, nie chcą narażać ich na niebezpieczeństwo, opuszcza wszystkich. Taylor słynie z tego, że jest nieustraszona, odważna, waleczna i oddana swoim przyjaciołom. Ich życie jest dla niej najważniejsze. Jakie życie czeka Taylor jako zombie? Czy będzie jej jeszcze dane zobaczyć kiedyś przyjaciół? Czy świat ma szansę się odrodzić?

Książkę objęłam patronatem medialnym i jestem z tego bardzo zadowolona. Pewne sytuacje są pokazane z punktu widzenia różnych osób. Jest to ciekawy sposób i fajnie rozegrany. Poznajemy myśli i odczucia poszczególnych bohaterów. Chwała autorce, że przedstawiony obraz się różni. Miałam kiedyś okazję czytać książkę, gdzie dana sytuacja przedstawiona z punktu widzenia dziewczyny i chłopaka wyglądała praktycznie tak samo. Jest to lektura, podczas której należy wykazać się dużym dystansem i tolerancją. Mamy tutaj do czynienia ze sporą dawką seksu, krwi i zombiaków. Zresztą jak sam tytuł wskazuje. Z tą tolerancją nie żartowałam, pokazanie motywu dwóch zakochanych w sobie dziewczyn wymaga tego. Jeśli ktoś, nie akceptuje takich rzeczy, nie warto, aby sięgał po książkę. Będzie zniesmaczony, a złych opinii jej nie potrzeba, bo książka jest świetna.



Tytuł: Seks, zombie i krew
Autor: Małgorzata Wiśniewska-Cichowska
Wydawnictwo: Nowoczesne
Data wydania: 22-10-2020
Ilość stron: 356
Oprawa: miękka
Cena okładowa: 43,99 zł
Patronat medialny bloga



Dodaj komentarz


Czytaj także

pierdolamento, Kasia Mruklik-Iglińska, zaczytanyksiazkoholik.pl

Kasia Mruklik-Iglińska, „#pierdolamento”

Życie Kasi to istne pierdolamento. Jeśli chcesz wiedzieć, co to znaczy, po prostu weź tę książkę do ręki i czytaj. Absurd goni absurd. Na szczęście w sytuacjach, gdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, nasza bohaterka wybiera to pierwsze. I Ty ubawisz się do łez. Zobacz, jak wygląda (nie)zwykłe życie (nie)typowej kobiety, zmagającej się z (nie)codziennymi sprawami. Praca, dom, mąż, a nawet dziecko – w drodze – to… pikuś. Byle nie dać sobie wejść na głowę, bo w niej też… pierdolamento.


Być jak konduktor, Przemysław Brych, zaczytanyksiazkoholiik.pl

„Być jak konduktor”, Przemysław Brych

W krótkich utrzymanych w rytmie stukotu kół pociągu relacjach, jak w kalejdoskopie oglądamy zalety, sekrety i meandry codziennej służby konduktorskiej w pociągach osobowych na Śląsku. Obserwujemy pasażerów, śledzimy całkiem zwyczajnie, śmieszne, niepokojące lub codzienne zdarzenia na trasie z udziałem podróżnych. Z drugiej strony, oczami konduktora patrzymy na trud codziennej kolejarskiej służby