Dobrze zaprojektowane życie

Czym zachwyca? – „Dobrze zaprojektowane życie”


„Dobrze zaprojektowane życie” przedstawia przełomową metodę z Uniwersytetu Stanforda.

Zmierzam do Was z książką ,o której wspominałam kilka a może kilkanaście dni temu „Dobrze zaprojektowane życie. Przełomowa metoda z Uniwersytetu Stanforda” autorstwa Billa Burnett’a oraz Davea Evens’a. Z książki dowiemy się jak dobrze zaprojektować i właściwie zbilansować życie. Teoretycznie nasz dzień powinien być podzielony na cztery idealnie równe części: jeden dla kariery, drugi dla przyjemności trzeci dla zdrowia, a czwarty dla rodziny i przyjaciół. Prawdziwe szczęście możemy osiągnąć, jedynie projektując życie właściwe dla siebie. Musimy brać pod uwagę fakt, iż nigdy nie jest za późno, żeby projektować życie, które pokochamy.

Dobrze zaprojektowane życie to m.in. odnalezienie problemu i jego rozwiązanie. Problemy zwykle utożsamiamy z tym, czego nam brakuje, ale nie zawsze. Prawda jest taka, że: Ty masz problem, Twoim znajomi mają problemy, Wszyscy mamy problemy. Mogą być one związane z rodziną, pracą, zdrowiem, miłością, pieniędzmi itp. Kiedy mamy do czynienia z problemami grawitacyjnymi? Czym one się wiążą? Ważne jest też również to, żeby dana sfera naszego życia, np. praca łączyła się z resztą życia. Nie wiedząc, jak się one łączą, nie będziemy w stanie tego życia zaprojektować. Często będę dzisiaj powtarzała słowa projektowanie życia, więc nie karzcie mnie za to. „Dlaczego tu jestem”, „Co tutaj robię”, „Jakie ma to znaczenie” – aby znaleźć odpowiedzi, na te pytania musimy zacząć projektowanie swojego życia. W czym pomoże nam stworzenie kompasu? Na jakie pytania da odpowiedź?

Często mawiamy, że praca nie musi być przyjemna, jest to po prostu praca. Jest to nie mniej dysfunkcyjne przekonanie. Jeśli odkryjemy, co sprawia nam przyjemność, będziemy o krok bliżej znalezienia właściwej pracy dla siebie. Autorzy zachęcają nas do prowadzenia dziennika dobrej zabawy a po nim mapy myśli – na czym to polega? Co nam da? Odpowiedzi oczywiście w książce. Warto pamiętać, że zawsze mamy mnóstwo pomysłów, i w każdej chwili możemy coś zmienić, stąd nie warto wmawiać sobie, że nie możemy ruszyć z czymś z miejsca. To samo jest ze znalezieniem właściwego rozwiązania danego problemu. Jeśli zbierzemy wiele pomysłów i rozważymy wszystkie możliwości – uda się nam. Czy warto tworzyć plany np. pięcioletnie? Pomoże nam w tym plan odysei i wyjaśnia, dlaczego tak. Steve Jobs ani Bill Gates nie pisali nigdy curriculum vitea, nigdy nie byli na targach pracy, nie męczyli się, by wybrać odpowiedni ton i trafić w idealne pierwsze zdanie doskonałego listu motywacyjnego. W projektowaniu życie nie chodzi o perfekcję.

Taki sam sposób poszukiwania pracy ma 90% społeczeństwa, której skuteczność oceniana jest na 5%

Jak zaprojektować pracę marzeń? Czy jest sens, abyśmy się zadręczali? Nie. Należy sobie odpuścić i ruszyć naprzód. Jak to uczynić? Co nam w tym pomoże? Odsyłam do lektury, bo nie chcę Wam wszystkiego zdradzać, tym bardziej że niektórych kwestii nie da się przedstawić w jednym czy dwóch zdaniach. Kolejnym często myślącym przekonaniem jest to, iż szczęście rozumiemy jako posiadanie wszystkiego. Kolejne dysfunkcyjne przekonanie. Szczęściem mamy wówczas, kiedy umiemy zostawić za sobą to, czego nam nie potrzeba. Nie można również myśleć, iż kiedykolwiek zakończymy projektowanie życia. Ono będzie trwało do końca naszego życia, gdyż życie to cudowny, niekończący się proces budowania drogi naprzód.

I tym oto optymistycznym akcentem kończę.



Tytuł: Dobrze zaprojektowane życie. Przełomowa metoda z Uniewersytetu Stanforda
Tytuł oryginału: Designing Your Life. How To Build A Will-Lived, Joyul Life
Autor: Bill Burnett, Dave Evans
Wydawnictwo: Galaktyka
Data wydania: 25-09-2017
Ilość stron: 232
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 39,90 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Sen o aniele

Katarzyna Mak ze swoją najnowszą pozycją – „Sen o aniele”

„Sen o aniele” to kontynuacja powieści „Dotyk anioła”. Bradley i Angel zostają rodzicami, tyle tylko, że Angel podczas porodu bliźniaków umiera. Chłopczyk otrzymał imię Marvel a dziewczyna Hope. Brad ma to szczęście, że ma wokół siebie życzliwych ludzi, którzy mu pomagają a zamieszkali w Polsce w starym domu Angel.


Anna Olszewska - WYWIAD, zaczytanyksia

Dlaczego Anna Olszewska przespała premierę swojej pierwszej powieści „Moja irlandzka piosenka”?

Kiedy zrodził sie pomysł na „Dziewczynę z fotografii”? Co oprócz pisania daje autorce radość życia? Czego możemy wyczekiwać w najbliższym czasie? Jakimi wartościami kieruje się pisarka w życiu? To wszystko i wiele więcej znajdziecie w rozmowie z Anną Olszewską. Gorąco zachęcam do lektury.