Anathema

„Anathema” autorstwa Piotra Podgórskiego – nie czytaj przed snem


Co w „Anathemie” wywoływało u mnie ciarki na plecach? Co zwiastuje martwy motyl?

„Anathema” momentami wywoływała u mnie ciarki na plecach. Powieść jakich mało na rynku, poruszająca m.in. kwestie alkoholizmu rodziców, biedy, przemocy fizycznej oraz psychicznej, wychowywania w takich warunkach dzieci. Marek Makowski miał być tym upragnionym dzieckiem, ale jednak tak się nie stało, urodził się jako drugi po niedonoszonej ciąży z dziewczynką. Rok po Marku na świat przyszedł Marcin – nie wiadomo dlaczego był on traktowany lepiej od starszego brata. Marek miał trudne dzieciństwo, wycofany maluch. Sporo radości dawało mu chodzenie do przedszkola, gdzie niezwykłym ciepłem obdarzały go opiekunki. Tego, czego nie miał w domu. Pewnego razu poprzez splot nieszczęśliwych zdarzeń Marek wraz z matką zostają potrąceni przez samochód. Marek wychodzi z tego trochę poturbowany z potrzebą rehabilitacji, natomiast matka … ginie w nim. Ojciec obwinia Marka za śmierć swojej żony i nie mogąc już dłużej patrzeć na syna, odsyła go do … swojej teściowej na wychowanie, tym samym wyrzekając się dziecka. Marek od babci dostaje sporo ciepła i miłości, tego, czego nie potrafili dać mu rodzice. Prowadzą bardzo ubogie, ale pełne miłości życie. U babci spotkał się z dziwnymi zwyczajami, takimi jak m.in. okadzanie domu dymem z palonej szałwii, niekiedy wydawało mu się, że czuje obecność kogoś obcego w domu, spotykał martwe motyle. Pytając się babci, po co to, babka tylko go zbywała. Marek dorastał, stawał się coraz przystojniejszym młodym mężczyzną niezwykle zdolnym w szkole. Sąsiadka namawiała go, aby złożył dokumenty na konkurs, w którym można zdobyć zieloną kartę na wyjazd do Stanów. Wzbraniał się, że jest potrzebny babci, musi się nią opiekować etc. Ale sąsiadka starała mu się tłumaczyć, że tutaj nic dobrego go nie czeka, a babcia żyć wiecznie nie będzie, gdyż widać było. jak niknie w oczach. Nadszedł nieszczęśliwy dzień i babcia umarła, przepisawszy wcześniej cały majątek na Marka. Marek zgodnie z jej wolą sprzedał wszystko i wygrywając zieloną kartę. wyjechał za granicę. W Stanach stał się człowiekiem sukcesu, miał piękną żoną i córeczkę. Przeszłość jednak nie pozwalała mu normalnie funkcjonować i chodzi do terapeuty. Kluczowym momentem było to, iż jego córeczka zaczynała spotykać martwe motyle i widzieć starszą panią. Żona uznała to jako wymysły dziecka i koszmary, Marek jednak wiedział, że zło powróciło. Jak sobie poradził z tym? Czy powrót do Polski na pojednanie z bratem i umierającym ojcem pomogło? Czy w ogóle udało się pojednać z ludźmi, którzy się go wyrzekli? Czy udało mu się rozwiązać zagadkę sprzed lat? Książka bardzo ciekawa.

Czyta się ją lekko i przyjemnie. Można z niej wynieść kilka istotnych dla siebie elementów – np. co oznacza według japońskiej tradycji martwy motyl? Symbolika martwego motyla powróciła do mnie w kolejnej książce, którą właśnie przeczytałam … ale o niej już niebawem.


Tytuł: Anathema
Autor: Piotr Podgórski
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 02.12.2019
Ilość stron: 393
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 37,90 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Paula Hawkins

Paula Hawkins

Najgłośniejszy debiut 2015 roku, miliony sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, powieść która ukazała się w 44 krajach. Twórczynią tego sukcesu jest brytyjska pisarka Paula Hawkins.


Apteka pod Złotym Moździerzem. Dziedzictwo, Lucyna Olejniczak, zaczytanyksiazkoholik.pl

Lucyna Olejniczak, „Apteka pod Złotym Moździerzem. Dziedzictwo”

Rok 1849. Podczas podroży poślubnej Magda spotyka kobietę, która przepowiada jej, że młoda doktorowa osiągnie swój cel, ale nie będzie szczęśliwa. Na razie jednak wszystkie marzenia się spełniają. Magda ma kochającego męża i własną aptekę. Małżonkowie podejmują jeszcze jedną ważną decyzję, która, jak się okaże, odmieni na zawsze ich życie.