pierdolamento, Kasia Mruklik-Iglińska, zaczytanyksiazkoholik.pl

Kasia Mruklik-Iglińska, „#pierdolamento”


Życie Kasi to istne pierdolamento. Jeśli chcesz wiedzieć, co to znaczy, po prostu weź tę książkę do ręki i czytaj. Absurd goni absurd. Na szczęście w sytuacjach, gdy nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, nasza bohaterka wybiera to pierwsze. Kasia Mruklik-Iglińska ubawi nas do łez.

Zobacz, jak wygląda (nie)zwykłe życie (nie)typowej kobiety, zmagającej się z (nie)codziennymi sprawami. Praca, dom, mąż, a nawet dziecko – w drodze – to… pikuś. Byle nie dać sobie wejść na głowę, bo w niej też… pierdolamento.

Oto ja. Żona własnego męża – Maria, córka rodziców, mieszkanka Dublina, obywatelka świata. Kobieta, która żadnej pracy się nie boi, oprócz tej z pająkami.

Samookłamywanie idzie mi doskonale, doktorat z tego zrobię. Przecież jedna pizza nie zaszkodzi, nie przytyję od niej.

Dzięki Internetowi jesteśmy w stanie pogadać z ludźmi z USA, Grecji czy Hiszpanii lub z naszych okolic. Jako młoda studentka postanowiłam zgłębić tajniki randek online i… Pamiętajcie, w Internecie wszystko brzmi pięknie.

W sumie niektórzy dzielą czasy na przed Chrystusem i po Chrystusie, a ja będę dzielić na przed wirusem i po wirusie, a co!

Źródło: Wydawnictwo Alternatywne




Tytuł: #pierdolamento
Autor: Kasia Mruklik-Iglińska
Gatunek: non fiction, pamiętnik
Wydawnictwo: Alternatywne
Data wydania: 07-05-2021
Ilość stron: 68
Oprawa: miękka
Cena rynkowa: 17,99 zł
Patronat medialny bloga


Dodaj komentarz


Czytaj także

Czarne skrzydła czasu, Diane Setterfield, zaczytanyksiazkoholik.pl

„Czarne skrzydła czasu”, Diane Setterfield

Tajemnicza i mroczna powieść autorki książek „Trzynasta opowieść” i „Była sobie rzeka”. Rozmiar zbrodni jest nieistotny, kiedy to los wymierza sprawiedliwość. Powieść wydana wcześniej w Polsce pod tytułem „Człowiek, którego prześladował czas”.


Ciało - Tess Gerritsen - zaczytanyksiazkoholik.pl

„Ciało”, Tess Gerritsen

Pierwszy thriller medyczny Tess Gerritsen. Lekarka sądowa, która ma przeciwko sobie wszystkich: władze miasta, policję, prokuraturę… i byłego męża. Zwłoki młodej pięknej dziewczyny przywiezione do prosektorium nie zdradzają żadnych widocznych urazów ani śladów przemocy. Lekarka sądowa Kat Novak przypuszcza, że ofiara mogła przedawkować narkotyki. Numer telefonu na opakowaniu zapałek znalezionym w zaciśniętej dłoni zmarłej prowadzi do prezesa firmy farmaceutycznej. Ten jednak zaprzecza, by miał z tą dziewczyną cokolwiek wspólnego.