Jak myśleć o sobie dobrze? O sztuce akceptacji i życiu bez lęku

„Jak myśleć o sobie dobrze? O sztuce akceptacji i życiu bez lęku”, Stefanie Stahl


Nowa książka autorki bestsellerowych książek psychologicznych, które przeczytało już 1,5 miliona ludzi.

Ile to już razy powtarzałeś, że chciałbyś być bardziej pewny siebie? To życzenie samo się nie spełni. Bo nic się nie zmieni bez twojego udziału!

Ludzie, którzy mają silne poczucie własnej wartości, w pozytywny sposób myślą o sobie i o innych. Są optymistami i otwarcie wyrażają swoje myśli i potrzeby. Nie boją się szczerości i krytyki. Cieszą się lepszym zdrowiem – zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Wysoka samoocena wpływa także na ich podejście do życia.

Stefanie Stahl, najsłynniejsza niemiecka psychoterapeutka, autorka bestselerowych książek „Odkryj swoje wewnętrzne dziecko” i „Kochaj najlepiej, jak potrafisz”, jest pewna, że niska samoocena to nie dożywotni wyrok. Opisując sytuacje z życia wzięte, pozwala zrozumieć powielane latami zachowania i schematy, daje również receptę na to, jak myśleć o sobie dobrze.

Zaakceptuj siebie takim, jakim jesteś, i ciesz się szczęśliwym życiem bez lęku!

Źródło: Wydawnictwo Otwarte



Tytuł: Jak myśleć o sobie dobrze? O sztuce akceptacji i życiu bez lęku
Autor: Stefanie Stahl
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 12-08-2020
Ilość stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 39,99 zł


Dodaj komentarz


Czytaj także

Dom stu szeptów, Graham Masterton, zaczytanyksiazkoholik.pl

Po dwóch latach ponownie sięgnęłam po horror – „Dom stu szeptów” autorstwa Grahama Mastertona

Allhallows Hall jest rozległą rezydencją w stylu Tudorów, położoną na ponurych i mglistych wrzosowiskach w Dartmoor. Niewielu miałoby odwagę, by tu osiąść. A jednak były naczelnik więzienia, Herbert Russell, zdecydował się na to bez wahania. Teraz, kiedy już nie żyje, posiadłość dziedziczą jego dzieci.


Il professore. Włoska miłość, Weronika Tomala, zaczytanyksiazkoholik.pl

Weronika Tomala, „Il professore. Włoska miłość”

Kiedy profesor sztuki włoskiej Matteo Bartollini zawitał na naszej uczelni, był niczym długo wyczekiwany bóg. Inteligentny, poważany, a do tego piekielnie przystojny. Miał wszystko: wiedzę, ambicje, sympatię studentów i… piękną żonę. Jedna wyprawa do Florencji zmieniła wszystko. To właśnie tam udało mi się zobaczyć w nim więcej. To tam odkryłam, że jego życie nie jest idealne.