Suzanne Collins

Suzanne Collins


Swoją pisarską karierę rozpoczęła w 1991 roku jako twórczyni telewizyjnych programów dla dzieci. Zanim stworzyła bestsellerową powieść „Igrzyska śmierci” będącą pierwszą częścią trylogii o mieszkańcach futurystycznego państwa Panem, napisała kilka bajek i opowiadań, a w końcu zasłynęła pięcioczęściowym cyklem kronik o podziemnym świecie i Gregorze – chłopcu, który odkrywa nieznane nikomu obszary. I ta seria, i „Igrzyska śmierci” przez wiele tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów „The New York Times”, zyskując fantastyczne recenzje zarówno krytyków, jak i czytelników. Suzanne Collins mieszka w Connecticut z rodziną i trzema dzikimi kotami.

W maju 2010 roku magazyn TIME zaliczył ją do setki najbardziej wpływowych ludzi świata.

Książki:

  • Gregor i Niedokończona Przepowiednia (tom 1)
  • Gregor i Przepowiednia Zagłady (tom 2)
  • Gregor i Klątwa Stałocieplnych (tom 3)
  • Gregor i tajemne znaki (tom 4)
  • Gregor i kod Pazura (tom 5)
  • Igrzyska śmierci (tom 1)
  • W pierścieniu ognia (tom 2)
  • Kosogłos (tom 3)

Źródło: http://lubimyczytac.pl/autor/6087/suzanne-collins


Dodaj komentarz


Czytaj także

Przestrzeni! Przestrzeni!

Najgłośniejsza z powieści Harry’ego Harrisona – „Przestrzeni! Przestrzeni!”

Autor ukazuje nam przyszłość, która może spotkać ludzkość, czyli przeludnienie opowiadając się wyraźnie za kontrolą urodzin i sprzeciwianiu się degradacji środowiska naturalnego. Nowy Jork, rok 1999, 35 mln ludzi. Przeludniony świat, który chyli się ku zagładzie.


Nigdy nie mów na zawsze - Danuta Noszczyńska - zaczytanyksiazkoholik.pl

„Nigdy nie mów na zawsze”, Danuta Noszczyńska

I odpuść nam nasze winy… Spotkanie w pociągu. W jednym przedziale trafiają na siebie: kryminalistka po piętnastoletniej odsiadce, młodzieniec opuszczający dom dziecka, by zacząć życie na własny rachunek, i zakonnica udająca się na urlop. Ich losy łączą się w nieoczekiwany sposób – wkrótce okazuje się, że mają ze sobą coś wspólnego. Przypadek? Tak. Dziwny, absurdalny, nieprawdopodobny? Tak. Ale na tego rodzaju „przypadki”