Wywiad - Angela Santini

Co zdradza na swój temat Angela Santini?


Angela Santini autorka m.in. serii z Andreą Cherry opowiada o tym, co w życiu daje jej największą satysfakcję, jak łączy pisarstwo i macierzyństwo, powieści, w jakim gatunku literackim nigdy by nie napisała i dlaczego, czy co chciałaby opanować do perfekcji. Zapraszam do lektury.


[Zaczytany Książkoholik] Czy pamiętasz, co spowodowało, że zaczęłaś tworzyć swoją pierwszą debiutancką powieść „Obsesje”?
[Angela Santini] Impuls. To pierwsze, co teraz przyszło mi do głowy. Miałam niepohamowaną chęć napisania książki – początkowo marzyłam o tym, żeby napisać swoją historię, ale stwierdziłam, że jest zbyt bolesna. Nie byłam gotowa na zmierzenie się ze swoimi lękami, traumami i przeszłością. Jednak chęć napisania książki wciąż pozostała. Ponad rok zajęło mi przygotowywanie w głowie całej historii o Andrei i Nicholasie. Poza tym, pisanie i czytanie towarzyszą mi odkąd skończyłam pięć lat. To nigdy nie było tak, że nagle polubiłam wymyślać historie – robię to całe życie. Dziś, po prostu dzielę się nimi z całą Polską.

[ZK] Co inspiruje Cię do tworzenia nowych historii i przenoszenia ich na papier?
[AS] Wszystko. Jestem potężnym obserwatorem i potrafię wszędzie dostrzec coś, co da mi inspirację. Jedna rozmowa, piosenka, zdanie, postać w filmie, która nie zajmuje ważnego miejsca, prawdziwe historie, znajomi – to wszystko jest inspiracją. Przyznam się, że nie szukam niczego na siłę. Zawsze jestem otwarta na wszystko, co niesie mi Wszechświat i chłonę życie całą sobą.

[ZK] Czy któraś z postaci z napisanych dotychczas własnych powieści jest Tobie wyjątkowo bliska?
[AS] Andrea, Marina i Troy. Mogłabym w kółko pisać z ich perspektywy, obserwować ich zmianę i nigdy nie miałabym dosyć.

[ZK] Które z osiągnięć twórczych dało Ci największą satysfakcję i dlaczego?
[AS] Druga część ,,Mariny”. Nigdy nie sądziłam, że własna powieść może przynieść mi tyle emocji. Niesamowicie cieszy mnie to, że postanowiłam w ten sposób poprowadzić fabułę i ją zakończyć. Całą trylogię ,,Obsesje” traktowałam jako własność, co jest ogromnym błędem i blokadą twórczą. ,,Marinę” pisałam inaczej, dojrzalej, wyłącznie dla moich Czytelników.

[ZK] Który moment w pracy twórczej jest dla Ciebie najtrudniejszy?
[AS] Wszystko zależy od fabuły, którą sobie wymyślę. Oczywiście, najłatwiej jest wyobrazić sobie całą historię w głowie i z uśmiechem zasiąść do pisania. Ten uśmiech jednak szybko gaśnie, gdy muszę wszystko opisać. Wtedy wydaje się to wszystko nierealne, zbyt skomplikowane i męczące. Ale ja nigdy się nie poddaję. Nigdy nie rezygnuję z danej sceny, tylko dlatego, że czekają mnie dziesiątki godzin kopania w internecie w poszukiwaniu odpowiedzi.

[ZK] Czy pisanie powieści to Twój sposób na życie?
Tak, nie wyobrażam sobie robić czegoś innego. Nie wiem nawet, czy się do czegoś innego nadaję (śmiech).

[ZK] Jak łączysz pracę twórczą, macierzyństwo i bycie żoną?
[AS] Nie ukrywam, że jest to trudne, ale każda praca wymaga poświęceń. Są kobiety, które mają ciężej i dają radę. Kiedy mam ochotę ponarzekać, zawsze sobie o nich przypominam.

[ZK] Jakimi wartościami kierujesz się w życiu? Być może podsiadasz cytat, który stanowi źródło wsparcia?
[AS] Nie ma dla mnie nic ważniejszego od uczciwości, życzliwości, szczerości i autentyczności. Jako ciekawostkę mogę dodać, że również duchowość odgrywa ogromną rolę w moim życiu.

[ZK] Jakie odczucia towarzyszą Tobie z chwilą postawienia ostatniej kropki w książce?
[AS] Ulga! Koniec. Kropka.

[ZK] Powieści, w jakim gatunku literackim nigdy byś nie napisała i dlaczego?
[AS] Nie napisałabym powieści w gatunku fantasy, ale nie dlatego, że go nie lubię. Mam taką wyobraźnię, że sama mogłabym się zaskoczyć, ale po prostu nie dałabym rady. Nie czerpię radości z pisania powieści, gdzie miłość nie gra pierwszych skrzypiec.

[ZK] Nie ma dnia, abym w Internecie nie natrafiła na publikację dotyczącą nielegalnego udostępniania audiobooków, e-booków, książek – co o tym sądzisz?
[AS] Nie myślę o tym, ponieważ nie jestem w stanie z tym walczyć. Jeśli ktoś postanawia pobrać nielegalnie książkę, to jego sumienie, nie moje. Poza tym nie winię pobierających, tylko tych, którzy udostępniają pliki – liczę na to, że oni też pracują charytatywnie.

CO DECYDUJE O SUKCESIE?
Wiara w to, że ten sukces osiągniesz. Nie ma większej siły niż ta wewnętrzna. I oczywiście ludzie, którzy Cię otaczają.

CO MOTYWUJE CIĘ DO DZIAŁANIA?
Problemy.

FILM, KTÓRY WYWARŁ NA TOBIE NAJWIĘKSZE WRAŻENIE TO…
„Sprzątaczka” – serial oparty na prawdziwej historii Stephanie Land.

JAKĄ KSIĄŻKĘ Z DOTYCHCZAS PRZECZYTANYCH MOŻESZ POLECIĆ?
,,Siedmiu mężów Evelyn Hugo” Taylor Jenkins Reid, za to, że nie dawałam jej początkowo szans, a okazała się prawdziwym page-turner’em!

CO CENISZ W LUDZIACH?
Szczerość, życzliwość i brak zazdrości. Jeśli spotykam taką osobę, staram się dbać o tę relację i nigdy jej nie stracić.

CZY POSIADASZ AUTORYTET?
Cenię wielu ludzi, ale nie staram się być tymi osobami, ani żyć według tego, co mówią.

JEŚLI ZWIERZAK W DOMU, TO JAKI?
Pies, o którym marzę! Ps. Mam kota, którego kocham nade wszystko, ale jest prawdziwym introwertykiem i nie chce się przytulać.

MIEJSCE, KTÓRE CHĘTNIE ODWIEDZIŁABYŚ PO RAZ KOLEJNY, TO…
Żadne! Marzy mi się Meksyk.

KULTURA, W JAKIEJ POSTACI?
Kultura to wieloznaczny termin, ale pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to duchowa i osobista. Duchowa, czyli wartości, wiedza, zwyczaje i przekonania. Osobista, czyli ciągła praca nad sobą, żeby być lepszym człowiekiem. I tę polecam każdemu, ponieważ świat byłby o wiele piękniejszym miejscem.

NIEZAPOMNIANA RADA?
Nie ma porażek, są tylko lekcje.

W CZYM ZATRACASZ SIĘ BEZ RESZTY?…
W czasie spędzanym z moją rodziną i mojej pracy.

GDYBYŚ ODWAŻYŁABYŚ SIĘ ZROBIĆ JEDNĄ ZWARIOWANĄ RZECZ W ŻYCIU, CO BY TO BYŁO?
Nurkowanie, ale cholernie boję się wody.

JAKĄ UMIEJĘTNOŚĆ CHCIAŁABYŚ OPANOWAĆ DO PERFEKCJI?
Z umiejętności miękkich, chciałabym opanować radzenie sobie ze stresem.

W CZASIE WOLNYM …
Czytam, dopieszczam ciało, regeneruję umysł i oglądam z dziećmi bajki 😉

[ZK] W rankingu lubimyczytac.pl cykl z Andreą Cherry posiada mocne 7,4 punktów na 10, czyli w ocenie czytelników powieści są bardzo dobre. Jakie uczucia/emocje towarzyszą Tobie, widząc tak dobre przyjęcie Twoich powieści wśród czytelników?
[AS] Jestem wrażliwą istotą, więc bardzo mnie to cieszy, ale i wzrusza. Dostaję różne wiadomości, które sprawiają, że moje problemy robią się na chwilę mniejsze. Możesz mi nie wierzyć, ale za każdym razem, kiedy mam gorszy dzień – ktoś do mnie pisze, dziękując mi za tę historię. To tak, jakby ta osoba stała obok mnie i dosłownie ocierała mi łzy.

[ZK] W styczniu 2023 pojawi się na rynku Twoja nowa powieść pt. „Marina” z serii Szmuglerzy. Czym będziesz chciała w niej zaskoczyć czytelników?
[AS] Zależało mi, żeby napisać coś o niebezpiecznej miłości, świecie, decyzjach i dwóch różnych światach. W ,,Obsesjach” naszych bohaterów różni w zasadzie tylko status materialny, a w ,,Marinie” – wszystko. Myślę, że w realnym świecie ciężko byłoby to ze sobą pogodzić, ale od razu zdradzę, że nie jest to niemożliwe. Znam podobne historie, ponieważ one były dla mnie inspiracją. Nie chciałam kolejnej serii mafijnej, bo nie przemawia do mnie to wszystko. Postanowiłam stworzyć coś zupełnie innego, również z bohaterem po drugiej stronie prawa, ale chciałam, żeby było to czymś uzasadnione. Czy można nazwać go bad boy’em? Pewnie można. Jednak nie stanowiło to dla mnie podstawy. Chciałam zobaczyć człowieka, który nie zna się na miłości i dziewczynę, która zna tylko miłość. Czy uda się jej go zmienić? W jaki sposób? Jaki mają cel? Jak to wszystko wygląda w ich głowach? Czy dobry człowiek może zrobić coś wbrew swoim przekonaniom? Zadając sobie te pytania, tworzyłam bohaterów, których autentycznie lubię, rozumiem i współczuję im.

[ZK] Czego w życiu się najbardziej boisz?
[AS] Najbardziej boję się tego, że coś stanie się mojej rodzinie i tego, że mogłoby mnie zabraknąć przy moich dzieciach.

[ZK] Czego życzyłabyś sobie w nadchodzącym czasie?
[AS] Zdrowia, cierpliwości, cudownych ludzi, którzy nie będą zazdrośni i fałszywi.

Fot. Angela Santini
Grafika: Zaczytany Książkoholik


Dodaj komentarz


Czytaj także

Katarzyna Mak, Inna niż wszystkie, zaczytanyksiazkoholik.pl

Czy tym razem zaskoczyła mnie Katarzyna Mak? – „Inna niż wszystkie”

Liv – nietypowa dziewczyna, zupełnie inna od tych, które do tej pory znał Matt. Wytarte dżinsy, obcisła, spłowiała podkoszulka, kurtka z ćwiekami i znoszone trampki. Do tego te włosy … długie czarne z mocno różowymi końcówkami. On – garnitur szyty na miarę, krawat, eleganckie buty. Dwa różne światy.


Zwyczajna kobieta, Anna Płowiec, zaczytanyksiazkoholik.pl

Anna Płowiec, „Zwyczajna kobieta”

Bohaterka tak normalna, że podążamy za nią całym sercem, angażując się w jej świat, który przez swą zwyczajność jest nam bliski. To opowieść o projekcjach, w jakie ubieramy codzienność. O uczuciach, które od zawsze towarzyszą związkom. Nie ma tu niespodziewanego spadku po bogatym krewnym, nie ma ucieczki na wieś, nie ma tajemniczego listu zmieniającego losy świata. Są za to codzienne emocje i rozterki, takie jak zachwianie zaufania do partnera, brak samoakceptacji, podejrzliwość