Tajemnice hoteli Dubaju

Marcin Margielewski ze swoją najnowszą pozycją – „Tajemnice hoteli Dubaju”


Przemilczana prawda o najdroższych hotelach świata w „Tajemnice hoteli Dubaju”.

Książki Marcina Margielewskiego bardzo przypadły mi do gustu. Kilka dni temu mogliście poznać bliżej autora w wywiadzie, który z nim przeprowadziłam. Dzisiaj oddaję w Wasze ręce moje zdanie na temat najnowszej jego książki, mianowicie „Tajemnice hoteli Dubaju”.

Nie mogło być inaczej i również tym razem książka powstała na podstawie rozmowy z osobą, która dany temat zna od podszewki. Informatorem okazał się Samir, konsjerż jednego z najbardziej luksusowych hoteli w stolicy rozpusty – Al Jannah. Al Jannah w języku arabskim oznacza „raj” i tak można się tam poczuć. Konsjerż służy pomocą gościom hotelowym w sprawach niezwiązanych z rezerwacjami. Są natomiast i tacy, którzy potrafią załatwić dosłownie wszystko, o co gość poprosi. Stolik w restauracji, w której rezerwację robi się z półrocznym wyprzedzeniem, bilet na wyprzedany koncert. Są też ekstremalne rzeczy, o które zwykły gość nawet nie śmiałby poprosić. Samir obsługuje tylko tych obrzydliwie bogatych.

Jednym z bardzo wpływowych gości hotelu jest Szejk Omar. Lubi grzeszyć. Chce kokainę – dostaje kokainę. Chce poppers, viagrę czy dziewczyny z Europy Wschodniej – dostaje to, co sobie zażyczy. Co się wydarzy w Dubaju, zostaje w Dubaju. Zakrwawiona łazienka po gościu, który przedwcześnie opuszcza hotel. Taki nieład zostawił po sobie Pani Choi. Łazienka wyglądała, jakby kogoś w niej poćwiartowano. Co się tam wydarzyło, dowiadujemy się na końcu książki. A historia mrozi krew w żyłach.

Aby czuć się, jak pełnoprawny konsjerż warto pokusić się o Złote Klucze – Les Clefs d’Or. Jak je zdobyć? Należy zdobyć licencję, którą otrzymują tylko najwyżej wykwalifikowani konsjerże. Stowarzyszenie, które szkoli i przyznaje je, powstało w 1929 roku i do tej pory Złote Klucze posiada tylko lub aż 4000 konsjerży. Osoba, która je już posiada, spełnia wszystkie zachcianki gości, ale muszą być legalne i etyczne. Ferdinand Gillet, który wymyślił ten prestiżowy tytuł, nie zakładał pewnie nawet, że mogę one trafić na Bliski Wschód, gdzie wysokie standardy moralne podlegają dość odmiennej interpretacji.

Konsjerż Les Clefs d’Or spełnia każdą prośbę gościa, o ile jest ona moralna, legalna … i w zasięgu ludzkich możliwości

Jeden z gości – książę Amid z bogatego królestwa Brunei co kilka godzin spacerował ze swoją nowo poślubioną żoną w lobby. Mówił, że jego żona bardzo lubi chodzić i wyprowadza ją kilka razy dziennie na spacer. Dlaczego szejk wyprowadzał żonę na spacer, zamiast samej pozwolić chodzić czy pojechać na zakupy? Chcąc zostać kawalerem, jego pierwsza żona została usunięta, jak tylko druga się o tym dowiedziała, to wpadła w histerię i zażądała rozwodu. Oczywiście nie dostała go, ale na jej oczach ścięto dwie najbliższe służące, które podejrzewano, że to one wyjawiły, co spotkało pierwszą żonę księcia. Od tego czasu księżniczka zaczęła łykać codziennie xanax i nie była już zdolna do samodzielnego wychodzenia z pałacu – potykała się często i przewracała. Jej troskliwy mąż znalazła sposób i sam wyprowadzał ją na spacer.

W tych drogich hotelach ludzie umierają częściej niż w tych podrzędnych. Umierają z przejedzenia, z przedawkowania narkotyków, z powodu morderstwa. Kończą żywot w luksusie.

Samir nie raz spotkał się z prośbą, że klient zażyczył sobie dziesięcioletnią dziewicę. To było coś, czego Samir nie spełniał, wiedząc, że i tak szejk dostanie to, co chce, bo spełni to życzenie ktoś inny. Na szczęście Samir znalazł sposób, aby dziewczynkę uratować przed gwałtem. A na dodatek z pomocą jednego z szejków załatwił dziecku i jej mamie legalny pobyt. Matka otrzymała również pracę w hotelu jako pokojówka.

W głowie się nie mieści, do czego są zdolne pokojówki, co potrafią wystawić w Internecie na sprzedaż, jako coś, co należało do bogatego, sławnego gościa.

Hotel nie ma nic przeciwko dewastowaniu i obracaniu w popiół pokoi hotelowych przez książęta. Za szkody płacą ogromne pieniądze, dzięki którym wyremontować mogą znacznie więcej niż tylko pokój, który został zniszczony.

Co Szejk Omar podarował Samirowi? Pół miliona dolarów – tyle zapłacił Książę Wahid za zorganizowanie mu polowania na lwa.

Od czerwca do września są najwyższe temperatury w Dubaju – 45 stopni. Ceny w hotelach wówczas mocno spadają. Goście z Europy wolą wówczas się nie pojawić, a zastępują ich goście z Dubaju. Tak z Dubaju. Dziwne wydaje się, że mieszkaniec Dubaju „wyjeżdża” do hotelu w Dubaju. Jest to tak zwany staycations. Na czym polega? Odsyłam do książki.

W książce znajdziecie dokładne opisy wielu dziwnych, niespotykanych w naszych stronach sytuacjach. Autor nie zawiódł po raz kolejny moich oczekiwań. Książkę czyta się niezwykle ciekawie. Czytając, możemy poczuć się jakby Samir oprowadzał nas po Al Jannah i opowiadał o nim. Wywnioskować można również, że bardzo dużą, jak nie największą rolę odgrywają tutaj pieniądze, kto je ma, żadna przeszkoda nie stanie na drodze, aby zostawił ich jak najwięcej, łamiąc nawet przy tym zasady moralne, o rzeczach nielegalnych nie wspominając.



Tytuł: Tajemnice hoteli Dubaju
Autor: Marcin Margielewski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 19-05-2020
Ilość stron: 334
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 38,00 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Ciemność zła

Przedpremierowo „Ciemność zła” Dawida Waszaka

Książka dla fanów thrillerów. Akcja toczy się w Jarocinie. Czytając książkę, wczuwałam się, jakbym podróżowała po mieście z bohaterem, którym jest Kacper Zborowski. Kacper został wrobiony w morderstwo.


Stan czytalenictwa

42% – nieduży wzrost poziomu czytelnictwa

W dniu 21.04. Biblioteka Narodowa opublikowała najnowszy raport o stanie czytelnictwa w Polsce. Na zadawane od blisko trzech dekad pytanie o czytanie w całości lub fragmencie co najmniej jednej książki w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie twierdząco odpowiedziało 42% respondentów. To najlepszy wynik od sześciu lat. Oznacza wzrost o 3% w skali roku i o 5% w skali dwóch lat. Na razie można mówić o powodach do ostrożnego optymizmu, choć do poziomu wskaźników