Hendrik Groen-Mała niespodzianka. Dwóch starszych panów i niemowlę, czyli jak Hendrik i Evert wpadają w kłopoty-zaczytanyksiazkoholik.pl

„Mała niespodzianka. Dwóch starszych panów i niemowlę, czyli jak Hendrik i Evert wpadają w kłopoty”, Hendrik Groen


„Najlepsi przyjaciele, Hendrik i Evert, powracają jako główni bohaterowie szalonej i niezwykle zaskakującej przygody!” Jak przebiegło moje pierwsze spotkanie z twórczością Hendrika Groena?

Akcja powieści „Mała niespodzianka” dzieje się dziewięć lat przed pierwszą bestsellerową książką Hendrika Groena pt. „Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i 1”. Nie miałam okazji jej przeczytać, ale wierząc w zapewnienia Wydawcy, że w „Małej niespodziance” znajdzie się trochę śmiechu, odrobinę łez i mnóstwo celnych spostrzeżeń wyrażonych językiem ostrym jak brzytwa! Postanowiłam zaryzykować.

Hendrik i Evert wiodą spokojne życie na emeryturze. Są przyjaciółmi na dobre i na złe. Siedemdziesięciolatkowie raz w tygodniu spotykają się na drinka i partyjkę szachów. Rozmowy o życiu nie mają końca. Podczas tego jednego wyjątkowego dnia Evert zjawia się u Hendrika z gościem – małym gościem, mianowicie niemowlakiem w wózku. Mężczyzna, będąc w pewnej sprawie przypiętym do muru, przypadkiem natrafił na pozostawiony samopas dziecięcy wózek. Nie zastanawiając się długo, zabrał go z przybytku, w którym zaspokoił swoją potrzebę i zaszedł z nim do swojego przyjaciela. Przyjaciel nie potrafi pojąć, jak Evert mógł tak bezmyślnie postąpić.

Dbają i karmią niemowlaka, niczego mu nie potrzeba. W końcu jednak odzywa się u nich sumienie i zdrowy rozsądek, postanawiają zwrócić dziecko rodzicom. Jednak nie będzie to takie proste, jak mogłoby się wydawać.

Cieszę się, że zawierzyłam obietnicom Wydawcy. Hendrik Groen zabrał mnie do świata niezwykle przemiłych i zabawnych staruszków. Dziadkowie jakby odmłodnieli przy niemowlaku. „Mała niespodzianka. Dwóch starszych panów i niemowlę, czyli jak Hendrik i Evert wpadają w kłopoty” to niezwykle dowcipna powieść, idealna propozycja dla wszystkich wielbicieli dobrej i przebiegłej zabawy. Czytając, nie tylko bawiło mnie zachowanie Hendrika i Everta, ale również niezbyt ogarniętej policji, która zajmowała się poszukiwaniami dziecka, ale szło im to dość niezdarnie. Dla staruszków była to zabawa, analizowali, co ich czeka za taki występek, ale policji i rodzicom uprowadzonej dziewczynki nie było już tak do śmiechu. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek trafiła w moje ręce książka, której bohaterami są starsi i tak przezabawni ludzie. Jak widać, wiek nie gra roli, jeśli chodzi o dziwne pomysły, które pojawiają się często w głowie. Pomysł pomysłem, ale kiedy dochodzi już do realizacji tak nieodpowiedzialnego czynu, nie jest łatwo z tego wybrnąć. Hendrik i Evert przekonają się o tym, że łatwiej było uprowadzić wózek z dziewczynką, niż później go niepostrzeżenie zwrócić. Wszystko może się wydarzyć.

Tytuł: Mała niespodzianka. Dwóch starszych panów i niemowlę, czyli jak Hendrik i Evert wpadają w kłopoty
Tytuł oryginału: Two old men and a baby: or, how Hendrik and Evert get themselves into a jam
Autor: Hendrik Groen
Gatunek: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 29-06-2022
Ilość stron: 288
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 41,90 zł
Tłumaczenie: Ryszard Turczyn


Dodaj komentarz


Czytaj także

„Grzechy ojców", Agnieszka Miela

„Grzechy ojców”, Agnieszka Miela

Gdy mrok domaga się ofiar, nie szukaj schronienia w cieniu. Las Śpiących ponownie przemówił. Złożone w nim niegdyś przysięgi nabrały nowej mocy i raz jeszcze wprowadziły chaos w życie potomków Starych Rodów. Jaka tajemnica łączy zwaśnione tuath Wartów i Arminów z Ziarnami Relenvel? Jaki czyn splamił na zawsze duszę Balora?


Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił-Nikola Sellmair - Jennifer Teege - zaczytanyksiazkoholik.pl

Nie przejdziesz obok tego obojętnie – „Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił”

„Prawdziwa historia wnuczki jednego z największych zbrodniarzy hitlerowskich.” Jennifer Teege pewnego dnia będąc w Centralnej Bibliotece w Hamburgu, natrafiła na książkę, która wzbudziła jej zainteresowanie a dokładniej czarno-białe zdjęcie na okładce tejże książki. Twarz tej kobiety wydawała jej się znajoma. Przeczytała podtytuł: Historia Moniki Göth, córki komendanta obozu