Bezmiar cierpienia

Książka, która zapada w pamięć – „Bezmiar cierpienia”, Adriana Rak


Połączyła ich przyjaźń aż po grób. „Bezmiar cierpienia”.

„Bezmiar cierpienia” to kolejna pozycja spod pióra Adriany Rak. Moja przygoda z pisarką rozpoczęła się od książki „Zagubieni”. Dlatego też nie zawahałam się, jak tylko pojawiła się okazji do przeczytania „Bezmiaru cierpienia”. Może najpierw od strony technicznej zacznę. Chwała ponownie za dużą czcionkę. Wzrok się nie męczy przy nocnym czytaniu a dla mnie to wyjątkowo ważne po korekcji wzroku. Poznajemy Adama pochodzącego z ubogiej rodziny. Na domiar złego, kiedy miał 7 lat w trakcie pożaru mieszkania zmarli jego rodzice z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Adam był wówczas u kolegi na urodzinach. Pod opiekę wziął go dziadek. Iza natomiast nie musi martwić się o swoją przyszłość, bogaci rodzice zapewniają jej wszystko, czego potrzebuje. Nie mniej, Iza mimo wszystko stara się sama na siebie zarabiać. Została zdradzona – przez chłopaka pochodzącego z Maroka – Hamida. Trochę czasu zajęło jej dojście do siebie. Postanawia wyjechać do Łeby do pracy sezonowej w sklepie, abym tym samym stać się bardziej niezależną od rodziców. Z Adamem poznają się w restauracji, gdzie Iza wybrała się na obiad po zakończonej zmianie, a Adam pracuje jako kelner, też zarabiając na pracy sezonowej. Od razu przypadli sobie do gustu i się zaprzyjaźniają. Adam jest dość skrytym chłopakiem, ale zaufali sobie. Zwierzają się sobie z trosk, obaw i problemów. Iza opowiada mu, o jakiej zdradzie dopuścił się Hamid, a Adam o tym, że ma dwuletniego synka – Kamilka. Chcą dla siebie jak najlepiej. Adam wyjaśnia Izie, dlaczego warto, aby dała Hamidowi drugą szansę, skoro tak o nią zabiega i prosi o wybaczenie, a Iza pomaga mu, zawożąc go w odwiedziny do synka. Nikola, matka Kamilka nie ułatwia Adamowi odwiedzin. Cały czas szuka dziury w całym, jakby miała mu coś za złe. Pewnego wieczoru Iza wybiera się z koleżankami do klubu. Zabawa trwa w najlepsze, a Adam stojący na bramce kontroluje, kto wchodzi i wychodzi. Zauważa Izę, która idzie chwiejnym krokiem z jakiś obcym mężczyzną. Postanawia interweniować. Okazuje się, że Iza dostała tabletkę gwałtu i Adam można śmiało rzec, uratował jej życie. Sprawcę na szczęście udało się zatrzymać. Są dla siebie najlepszymi przyjaciółmi. Ich więź się zacieśnia, nie ma tam żadnego podtekstu, obiecują sobie, że zostaną przyjaciółmi aż po grób. Sezon wakacyjny dobiega końca i każde z nich wraca do swojego domu. Po powrocie Adam dowiaduje się od dziadka, że Nikola przekazała mu informację, iż Kamil nie jest jego synem. Adam jest załamany, świat mu się zawalił.

Jak rozwiąże zaistniałą sytuację? Czy będzie mógł liczyć na wsparcie Izy? Czy Iza da Hamidowi drugą szansę i mimo zdrady wróci do niego?

„ – Och, wybacz, że nie jestem wróżką i nie domyśliłam się, że książę Hamid mnie odwiedzi – prychnęłam i ucieszyłam się w duchu, że odwiozłam najpierw Adama do jego mieszkania, dzięki czemu zaoszczędziłam mu widoku mojego eks.”

Książkę czyta się jednym tchem, każda strona wciąga jeszcze bardziej. Końcówka książki to istny wyciskacz łez, dlaczego? Zachęcam do przeczytania i przekonania się na własnej skórze.



Tytuł: Bezmiar cierpienia
Autor: Adriana Rak
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 21-04-2020
Ilość stron: 267
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 38,90 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Perska namiętność

„Perska namiętność”, Laila Shukri

Porwał mnie ten arabski świat i narracja Laili Shukri. Życie nie oszczędza Sary. Rodzina gotuje jej prawdziwe piekło. Z pomocą przychodzi przyjaciółka, która zaprasza ją na wspólne wakacje na Sri Lankę. Kiedy to nie pomaga, Sara, miotana silnymi emocjami, wyjeżdża do Tunezji, gdzie poznaje miłość życia


Szpony diabła

Myślałam, że się rozczaruję, niesłusznie – „Szpony diabła”

Góry Stołowe kryją wiele tajemnic. Są tajemnice, wobec których ludzkie życie nic nie znaczy. Dla mnie jest to udany debiut z twórczością Marka Boszko-Rudnickiego.