Indygo

„Indygo” autorstwa Camille Gale – czyżby to było rozczarowanie?


Kiedy rodzące się uczucie pomiędzy dwojgiem osób nie wszystkim jest na rękę. „Indygo”.

Jak tylko pojawiła się możliwość przeczytania książki „Indygo”, podeszłam do tego na spokojnie. Okładkowy opis książki wzbudził moje zainteresowanie na tyle, aby po nią sięgnąć, ale to, co stało się dalej, było poza moimi oczekiwaniami.

Naszą bohaterką jest Skye Evans, trzydziestoletnia rozwiedziona agentka nieruchomości z własnym biurem, do otwarcia to którego, zachęcił ją nie kto inny jak mąż, obecnie już były mąż.

Pewnego dnia do biura Skye przyszedł klient szukający domu – atrakcyjny, o charyzmatycznym spojrzeniu zielonych oczu. Na imię miał Daniel. Dziewczyna przepadła, starała się jednak zachowywać fachowo. Dała mu do wypełnienia formularz, aby uzupełnił go o informacje związane z oczekiwaniami wobec nowego domu. Mając wytyczne, już na drugi dzień prezentowała mu pierwszą nieruchomość. W jednym z domów Daniel stwierdził, że jest zbyt mała piwnica, zrobiło jej się gorąco i zaczęła tworzyć sobie różne scenariusze w związku z tym, po co mu duża piwnica.

Daniel, szukając idealnego domu, zaprosił Skye na imprezę do kolegi, aby pokazać jej jakich rozwiązań poszukuje. Niepewnie, ale zgodziła się na propozycję, wiedząc, że będzie to impreza mieszana, czyli ludzie, … wilkołaki oraz wampiry.

Podczas imprezy Skye wzbudziła zainteresowanie jednego z wampirów – Tristana. Wampiry mają moc i potrafią zmusić człowieka, zahipnotyzować i zrobi wówczas to, czego one oczekują. Na dziewczynę nie podziałał ten urok i tym samym sprowadziła na siebie niebezpieczeństwo. Za wszelką cenę wampiry chciały się dowiedzieć, co jest tego powodem. Zaczęły ją nawet nachodzić w mieszkaniu, ale z pomocą ruszył Daniel, który bardzo chciał ją chronić.

Zakochali się w sobie praktycznie od pierwszego wejrzenia. Daniel jako wilkołak musiał bardzo się hamować i panować nad sobą, aby nie wystraszyć Skye. Chcąc dać jej więcej schronienia przed wampirami, została zaproszona do domu wilkołaków i tam zrozumiała, dlaczego mają potrzebę dużego domu z dużą piwnicą. Młode wilkołaki nie potrafią panować nad sobą w trakcie przeobrażania i są wówczas zamykane w piwnicy. U wilkołaków poznała „dobrego” wampira Dantego, który miał pomóc w rozwikłaniu zagadki.

Mimo wszystko wampiry znalazły sposób, aby ją uprowadzić. Okazało się, że jest Indygo. Jej aura świeciła na niebiesko. Wyposażona była w zdolności paranormalne, dzięki którym wampiry nie mogły na nią wpłynąć ani na osoby, które jej aura otaczała. Dodatkowo w głowie słyszała myśli przekazywane przez Dantego.

Czy Skye i wilkołak Daniel będą mogli być ze sobą? Co na to wataha? Czy ze strony wampira Dante grozi jej niebezpieczeństwo? Co będzie dla niej oznaczało to, że jest Indygo? Czy postanowi w jakiś sposób wykorzystać swoje moce?

Paranormal romance bardzo, ale to bardzo rzadko wpada w moje ręce i w trakcie czytania zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tak właśnie jest? Co było tego powodem, że gdzieś ten gatunek literacki mi uciekł. Camilla Gale stworzyła moim zdaniem świetną powieść, wciągającą już od samego początku. Czyta się ją niezwykle lekko i przyjemnie. Narracja prowadzona jest z poziomu Skye, czujemy jej obawy, myśli. Znalazła się na zakręcie życia i musi sobie wszystko poukładać. Książka aż kipi testosteronem! Mnie jako kobiecie nie przeszkadzało to i nie dziwiłam się, że nasza bohaterka ma problem z tym, co do którego z chłopaków czuje.

Osobiście bardzo polecam książkę – przemiłe oderwanie od obyczajówek, kryminałów, thrillerów …



Tytuł: Indygo
Autor: Camille Gale
Cykl: Indygo (tom 1)
Wydawnictwo: Poligraf
Data wydania: 31-01-2019
Ilość stron: 336
Oprawa: miękka
Cena okładowa: 28,90 zł


Dodaj komentarz


Czytaj także

Królewny jeżdza metrem

Co dwie strony nowa historia w „Królewny jeżdżą metrem. Zapiski z Londynu”

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po książkę, która składa się z krótkich opowiadań, dzięki czemu co chwila wpadam w nową historię. Tym razem chciałam Wam polecić książkę Klaudiusza Lacha „Królewny jeżdżą metrem. Zapiski z Londynu”. Książka składa się z bardzo wielu historyjek o objętości średnio 2 stron każda.


Wywiad - Anna Potyra - Zaczytanyksiazkoholik.pl

Jakie książki z dotychczas przeczytanych poleca Anna Potyra?

Tym razem bliżej dała nam się poznać, Anna Potyra. Z rozmowy z autorką dowiecie się m.in., skąd wziął się pomysł na komisarza Adama Lorenza, bohatera powieści pt. „Pchła”, „Potwory” i najnowszej „Pakt”, co sądzi na temat stwierdzenia Bartka Węglarczyka, „że wyrasta na królową polskiego kryminału”, czy to, jaką umiejętność chciałaby opanować do perfekcji. Zapraszam