Próba sił

Horror w sam raz na Boże Narodzenie – „Próba sił”


Święta Bożego Narodzenia to magiczny czas, ale czy aby na pewno?

Dzisiaj coś dla tych którzy lubią horrory – „Próba sił”, T.S. Tomson. Jest to debiut literacki pisarza, moim zdaniem bardzo udany. Okładka książki odnosi się do jej zawartości, i to bardzo lubię, kiedy całość jest spójna, nie wprowadza w błąd. Wszelkie wydarzenia dzieją się przed Świętami Bożego Narodzenia. W książce mamy do czynienia z dobrem i złem. Jak to bywa, zło chce zniweczyć dobro. Akcja toczy się w miasteczku Tensas, gdzie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Latarnia, która nigdy nie świeciła, zaczyna świecić, pojawiają się postacie, które widzą tylko osoby, mające je zobaczyć, wataha wilków, dziwne zachowanie Pastora podczas pogrzebu samobójcy, dom do którego zjeżdżają się wszyscy nasi bohaterowie (początkowo w ogóle ze sobą nie powiązani), i w końcu wędrówka w śniegu, zamieci i ciemności do kościoła w którym mają znaleźć odpowiedzi na te dziwne wydarzenia. Czy im się uda dowiedzieć prawdy? Czy będą musieli poświęcić czyjeś życie aby cała ta dziwna sytuacja wreszcie się skończyła? Kto stoi za tymi dziwnymi wydarzeniami? Miło było się oderwać i wtopić w mroczny świat w który tak rzadko literaturowo wpadam.
Zachęcam Was do przeczytania.



Tytuł: Próba sił
Autor: T.S. Tomson
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 11.12.2019
Ilość stron: 377
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 37,99 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Adwokat

„Adwokat”, Michael Connelly

Mickey Haller, tytułowy „Lincoln Lawyer”, to adwokat, którego biuro mieści się głównie na tylnym siedzeniu jednego z jego czterech samochodów marki Lincoln. Prawnik, który przemieszcza się między oddalonymi od siebie wydziałami sądu w Los Angeles, podejmuje się obrony klientów różnego pokroju. Są wśród nich pijani kierowcy, recydywiści, dilerzy narkotyków…


Jak nauczyć się szczęścia w każdych warunkach, Thomas dAnsembourg, zaczytanyksiazkoholik.pl

„Jak nauczyć się szczęścia w każdych warunkach”, Thomas d’ Ansembour

Czy sądzisz, że szczęście jest zawsze równoznaczne z odczuwaniem radości? Czy twoim zdaniem doświadczanie smutku, lęku, tęsknoty i żalu automatycznie pozbawia nas zadowolenia z życia? To iluzja, której zbyt często ulegamy i która w dodatku uniemożliwia nam czerpanie zadowolenia z wielu radosnych chwil. Warto zdać sobie sprawę, że szczęście nie przychodzi