Maski pośmiertne, Anna Rozenberg, zaczytanyksiazkoholik.pl

Anna Rozenberg ze swoją debiutancką powieścią „Maski pośmiertne”


„Mroczna przeszłość powraca zawsze w najmniej oczekiwanym momencie”.

„Lipiec 2013 roku. Inspektor David Redfern otrzymuje wezwanie do akcji udaremnienia zamachu w katedrze w Guildford. W czasie interwencji odkrywa, że terrorystą jest jego dawny przyjaciel i partner, Adrian Bones. Broniąc się przed niezrównoważonym napastnikiem, policjant oddaje śmiertelny strzał. Wkrótce targany poczuciem winy opuszcza Guildford
i rozpoczyna służbę w Woking.

Niedługo w miasteczku znalezione zostają zmasakrowane zwłoki. Ofiarą brutalnego mordu jest polska turystka. Kobieta przyjechała do Anglii z mężem, który teraz zaginął bez śladu. Pierwsze śledztwo Redferna szybko się komplikuje – współpracownicy są nieufni, a materiał dowodowy niczego tak naprawdę nie wyjaśnia.

Śmierć Polki to jednak niejedyna zagadka, którą Redfern musi rozwiązać. W Dover wyłowiono ciało mężczyzny. Topielec to zastrzelony przez Davida Adrian Bones. Policjant bez chwili zawahania rozpoczyna prywatne śledztwo. Nie podejrzewa, że ktoś zapragnie uciszyć go za wszelką cenę.”

Świetna, ekspresyjna narracja, fachowy research i niepowtarzalny klimat brytyjskiego miasteczka – Rozenberg ma ogromny potencjał!

Robert Małecki

Tyle słowem wstępu od Wydawcy i Roberta Małeckiego. Jakie zatem były moje odczucia po przeczytaniu książki? Sięgam po każdy rodzaj literatury, to, po jakiego gatunku lekturę sięgnę danego dnia, uzależnione jest przede wszystkim od mojego samopoczucia i tego, w jakim świecie chciałabym przez chwilę pobyć. Anna Rozenberg pozwoliła mi przenieść się do zimnej i mrocznej Anglii. Polubiłam się z inspektorem Davidem Redfernem. Zanim sięgnęłam po „Maski pośmiertne”, czytając inny kryminał, zastanawiałam się, dlaczego tak rzadko w literaturze spotykamy czarnoskórych bohaterów. Może ja po prostu na nich nie trafiam? I jakie było moje zdziwienie, kiedy zaczęłam czytać książkę Rozenberg. Sporo bohaterów, sporo wątków – nie zanudzimy się, ale czytać należy z uwagą. Skoro ma to być seria, to zapewne w najbliższym czasie pojawi się kontynuacja przygód Inspektora. Czy na nią czekam? Owszem. Lubię powieści historyczne więc i tutaj nie miałam z tym problemu. Jeśli natomiast ktoś nie przepada za tym, to raczej książka nie przypadnie mu do gustu. To ta z lektur, która wymaga skupienia, wątki historyczne, współczesne, zagadki z pierwszych stron gazet, tajemnice. To, co najlepsze jest w kryminałach to, to aby czytelnik wraz z bohaterem rozwiązywał zagadkę. Kiedy zbyt szybko przewidzimy zakończenie, powieść przestaje wciągać. Tutaj na szczęście tak nie było. Jeśli jesteście fanami kryminałów, thrillerów to Anna Rozenberg zapewni Wam sporą dawkę adrenaliny.



Tytuł: Maski pośmiertne
Autor: Anna Rozenberg
Seria z Davidem Redfernem
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 10-03-2021
Ilość stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 39,90 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Na ostrym ogniu

Koniecznie od deski do deski – „Na ostrym ogniu”, Elizabeth Acevedo

Naszą bohaterką jest Emoni Santiago, która mieszka z babcią. Jej ojciec to wolny duch, podróżujący po świecie. Nastolatka nie zdążyła jeszcze skończyć pierwszej klasy liceum, kiedy zaszła w ciążę. Babcia zwana Bunią pomaga jej w opiece nad dwuletnią córeczką. Emoni cały czas chodzi do szkoły jak jej rówieśnicy, ale całe jej życie kręci się wokół córeczki i … gotowania.


Saturnin

„Saturnin”, Jakub Małecki

Przez błąd na bilecie kilkuletni Satek wierzy, że autobus, którym jeździ do szkoły w Radziejowie, zahacza o tajemniczą krainę. To tam, jak podejrzewa chłopiec, zazwyczaj przebywa jego milczący, skryty dziadek.