Adriana Rak

Rozmowa z Adrianą Rak


Zapraszam Was na długą rozmowę z Panią Adrianą. Dowiecie się z niej z kim napisałaby w duecie książkę, która z jej książek opiera się na faktach, które święta woli bardziej, kto ją wspiera w działaniach pisarskich czy to od kiedy marzyła aby zostać pisarką.

Jak Pani myśli czy każda książka powinna zawierać jakieś głębsze przesłanie, zmuszać Czytelnika do refleksji czy raczej stanowić tylko rozrywkę dla Odbiorców?

Uważam, że dobra książka powinna zawierać obie z wymienionych przez Panią cech, ponieważ nie ma nic lepszego, niż nauka zdobywana dzięki rozrywce.

Pani drugą książkową miłością – po literaturze obyczajowej, są kryminały. Woli Pani rodzimych Autorów tego gatunku czy raczej zagranicznych? Co Pani sądzi o kryminałach skandynawskich?

To właśnie od skandynawskich autorów zaczęła się moja miłość do kryminałów. Obecnie czytam także dzieła polskich twórców i to w zdecydowanej większości, ponieważ uważam, że wielu z nich pisze na światowym poziomie.

Jeśli dostałaby Pani propozycję napisania książki w duecie z innym Autorem/Autorką to kogo by Pani wybrała i dlaczego?

Już napisałam taką powieść, a w zasadzie jestem na końcowym etapie jej pisania. Powieść ta jest dla mnie ważna z wielu powodów – po pierwsze napisałam ją w duecie, z jedną z bliskich mi autorek, a po drugie – będzie to moje zupełnie nowe, pisarskie oblicze.

Przerwa w pisaniu, odpoczynek, odreagowanie stresu… Jaki ma Pani na to sprawdzony sposób?

Moim sposobem na wszystkie z wymienionych czynności jest spędzanie czasu z najbliższymi. Nic mnie tak nie uspokaja, jak czas spędzony z moją rodziną.

Skąd pomysł by zacząć pisać? Kiedy Pani poczuła w sobie pasję do pisania? Przemyślana decyzja, impuls, przypadek? Co miało na to wpływ?

Moje początki nie były łatwe, ponieważ z natury jestem dość wstydliwą i baaardzo nieśmiałą osobą. Proces powstawania książki (licząc od dnia, w którym wymyśliłam fabułę, a kończąc na dniu, w którym napisałam ostatnie zdanie tej historii) trwał ponad dwa lata. W tym czasie wiele razy zdarzało mi się przerywać pisanie i wmawiać sobie najgorsze rzeczy. Kiedy jednak urodziłam dziecko, co sprawiło, że zmieniło się moje życie, po wielu miesiącach totalnego zatracenia samej siebie, postanowiłam wreszcie coś z sobą zrobić. Będąc na skraju załamania nerwowego, wpadłam na pomysł, że… w końcu zrobię to, o czym naprawdę marzę. No i zrobiłam. Napisałam książkę, po miesiącu rozesłałam ją do wydawnictw i otrzymałam pozytywną odpowiedź od jednego z nich.

Co było pierwsze: praca w wydawnictwie czy napisana książka? Jaki wpływ wywierają na siebie oba obszary Pani zawodowej aktywności?

Najpierw napisałam i wydałam kilka książek, a dopiero później, zaledwie kilka miesięcy temu, otrzymałam propozycję współpracy z moim wydawcom. Ogromnie cieszę się z powierzonej mi szansy, ponieważ sama niegdyś prowadziłam blog recenzencki, dlatego doskonale odnajduję się na swoim nowym stanowisku. A jako, że sama jestem autorką, bardzo cieszy mnie stały kontakt z osobami, które na co dzień, tak jak i ja, czytają książki.

Czy jest jakiś gatunek literacki, który nie bierze Pani pod uwagę i którego nie napisałaby Pani gdyby padła taka propozycja?

Zdecydowanie nie odnalazłabym się w świecie fantasy. Nie czytam takich książek, ani nawet nie interesuje się nimi, dlatego też, gdyby tylko padła taka propozycja, to musiałabym ją odrzucić już na samym wstępie.

Wiosną tego roku ma pojawić się Pani nowa książka – „Bezmier cierpienia” czy historia Izabeli i Adama zamknie się w jednym tomie czy będzie to początek serii?

“Bezmiar cierpienia” to jednotomowa historia.

Woli Pani Spotkania Autorskie z Czytelnikami na żywo czy jednak kontakt w mediach społecznościowych? Czy takie spotkania są dla Pani stresujące czy jednak dostarczają pozytywnych emocji i inspiracji?

Jak już wspomniałam w jednej z powyższych odpowiedzi, z natury jestem bardzo nieśmiałą osobą, dlatego kontakt z drugim człowiekiem zawsze przysparza mi stresu. Natomiast jeśli mowa o samych spotkaniach, to za każdym razem, widząc swoich czytelników, jestem pozytywnie “naładowana”. I to co najmniej przez kilka kolejnych dni!

Boże Narodzenie czy Wielkanoc? Które święta i dlaczego woli Pani „bardziej”?

Zdecydowanie Święta Bożego Narodzenia są bliższe mojemu sercu, ponieważ nadal w pewien sposób corocznie czuję ich klimat i kiedy tylko zaczyna się grudzień, zaczynam odliczać dni do Wigilii.

Za co ceni sobie Pani ludzi?

Za szczerość. Z fałszywymi osobami nie utrzymuje żadnych kontaktów.

Jaki moment w pisaniu nowej książki lubi Pani najbardziej? Początek, przedstawienie bohaterów czy może jednak zakończenie?

Lubię każdy etap pisania, ponieważ każdy z nich czymś mnie zaskakuje. Pomimo tego, że zawsze, przy okazji każdej z książek, mam wstępny plan na daną historię, nigdy nie udało mi się jeszcze pisać wedle wcześniej wymyślonych wskazówek i właśnie to uwielbiam najbardziej.

Kiedy Pani pisze to lubi ciszę czy delikatne dźwięki muzyki?

Cisza jest moim najlepszym sprzymierzeńcem.

Czy ma Pani jakieś sprawdzone, zaprzyjaźnione blogi książkowe na których można znaleźć rzetelne recenzje i może ja Pani polecić Czytelnikom?

Oczywiście. Od wielu lat zaglądam do Krysi, która prowadzi swój blog o nazwie Literacki świat Cyrysi, czy też do Agnieszki znanej z bloga Kocie czytanie. Takich osób jest oczywiście o wiele, wiele więcej i dzięki swojej pracy mam okazję poznawać nowe miejsca w sieci.

Czy zastanawiała się Pani kiedykolwiek nad napisaniem książki dla dzieci?

Tak, już od jakiegoś czasu planuję i mam nadzieję, że wreszcie i dla niej znajdę czas.

Woli Pani pisać piórem czy długopisem?

Długopisem.

Ulubiony przedmiot w szkole to? I dlaczego akurat ten?

Historia, ponieważ odkąd sięgam pamięcią, zawsze interesowały mnie losy naszego kraju, jak i samej Europy.

Jakby miała Pani wybrać jedną autorkę/autora aby wybrać się na nim/nią na tygodniowy wyjazd, to kto to był?

Niestety, wszyscy ulubieni autorzy odeszli z tego świata, dlatego z szacunku do ich osób, nie będę wymyślać historii w stylu “Co by było, gdyby spotkała Pani…”

Czy planuje Pani napisać książkę na faktach?

Już napisałam. Premiera “Bezmiaru cierpienia” już w kwietniu!

Od jakiej książki zaczęła się Pani przygoda z czytaniem?

Jeśli dobrze pamiętam, to pierwszą książką, którą sama przeczytałam były “Dzieci z Bullerbyn”. Wychowałam się w domu, w którym często czytała nam mama (mnie i mojemu bratu), dlatego swoją osobistą przygodę z książkami, zaczęłam w wieku 8-9 lat.

Lektury szkolne, lubiła je Pani?

Oczywiście i do niektórych z nich wciąż chętnie powracam.

Kiedy była Pani małą dziewczynką to marzyła o?

O byciu pisarką.

Miejsce, w którym najlepiej się Pani pisze to?

Moja sypialnia…

Czy tytuł powstaje najpierw i cała historia krąży wokół niego czy dopiero jak książka jest gotowa nadawany jest jej tytuł?

Wszystko zależy od książki, jednakże najczęściej bywa tak, że pierwotny tytuł zostaje. Dotychczas zdarzyło mi się zmienić jedynie dwa razy roboczą nazwę książki.

Do działania w pracy i w życiu bardziej motywują Panią sukcesy i pozytywne opinie czy raczej krytyka? Jaki wpływ na Panią mają niekorzystne recenzje książek?

Myślę, że obie z tych rzeczy działają na mnie w ten sam sposób: sprawiają, że analizuję nie tylko swój obecny warsztat, ale i całokształt tego co robię. Co do samej krytyki, to zawsze przyjmuje ją do siebie i staram się nie polemizować z czytelnikiem, gdyż jak wiadomo, każdy ma swój, indywidualny gust.

Ulubione kwiaty to?

Kocham tulipany.

Czy zaczynając pisać książkę ma Pani już w głowie ułożoną cała historię, bohaterów i zakończenie czy wszystko pojawia i rodzi się stopniowo?

Różnie to bywa. Czasem jest jedynie sam zamysł na daną historię, jak np w przypadku “Zagubionych”, a czasem, tak jak w “Bezmiarze cierpienia” wszystko jest z góry jasno ustalone.

Pisarz/Pisarka, który szczególnie przypadł Pani sercu?

Fiodor Dostojewski. Uwielbiam wszystkie dzieła tego pisarza.

Do której swojej książki ma Pani szczególny sentyment?

Do wszystkich, jednakże z pewnych względów to właśnie “Bezmiar cierpienia” jest najbardziej osobistą książką, a co za tym idzie, mam do niej największy sentyment.

Czy planuje Pani napisać więcej książek podobnych do ,,Zagubionych”?

Tak, jedną z nich właśnie już piszę.

Ulubione motto życiowe, przetestowane w 100%procentach?

“Nigdy nie zadawaj się z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później pokona własnym doświadczeniem…”. Niestety wielokrotnie w życiu miałam okazję przekonać się, że te słowa to szczera prawda.

Jak to jest napisać książkę? Jakie emocje temu towarzyszą?

Od bólu, przez łzy, aż po samą, końcową ekscytację…

Kawa czy herbatka? A może coś słodkieg? Co towarzyszy Pani przy pisaniu?

Czekolada i coś bardzo słodkiego do picia. Może to być gazowany, niezdrowy napój, a może to być herbata. Wszystko zależy od mojego nastroju.

Czy przed pisaniem zajmowała się Pani czymś innym czy po prostu od szkoły wiedziała, że pisanie jest Pani powołaniem?

Gdzieś “tam”, podświadomie zawsze marzyłam o pisaniu, jednakże aby być tu, gdzie teraz jestem, musiałam przejść dość długą i czasem mocno wyboistą drogę.

Czy jest jakiś temat o którym nigdy nie zdecydowała by się Pani napisać?

Nigdy nie napiszę o czymś, o czym nie mam żadnego pojęcia. Jeśli czegoś nie wiem, to potrafię się do tego przyznać. Jak każdy człowiek mam swoje słabe strony, więc takich tematów na pewno znalazłoby się wiele.

Gdyby wybierałaby się Pani na bezludną wyspę, co by ze sobą zabrała? Proszę wskazać tylko 3 rzeczy.

Jeśli muszą to być rzeczy, to koniecznie książki, książki i jeszcze raz książki.

Czy lubi Pani gotować? Jeśli tak, to co najbardziej?

Nie znoszę i mam to szczęście, że mój mąż wcale ode mnie tego nie wymaga, bo sam gotuje świetnie.

Łatwo czy trudno jest być pisarką?

Nie uważam się za pisarkę. Jestem autorką książek, która próbuje swoich sił w tym ciężkim zawodzie.

Gdzie będzie się rozgrywać akcja kolejnej książki?

W Łebie i jej okolicach.

Skąd bierze Pani pomysły na tytuły i okładki?

Trudno powiedzieć. Natomiast jeśli mowa o samych okładkach, to mam to szczęście, że zawsze trafiam na wspaniałych grafików, którzy na podstawie kilku moich wskazówek, czy samego opisu książki, są w stanie stworzyć małe dzieła sztuki. I jestem im za to ogromnie wdzięczna!

Jakiej muzyki najchętniej Pani słucha?

Tutaj pewnie wiele osób będzie zaskoczonych, jednak zgodnie z prawdą odpowiem, że najchętniej i najczęściej słucham muzyki z gatunku rap/hip-hop.

Pani ulubiona książka innego pisarza to…? Ponieważ…. ?

“Zbrodnia i kara”. Uważam, że jest to wybitne dzieło, które zasługuje na uwagę każdego czytelnika.

Ulubiona potrawa, która smakuje najlepiej tylko u Mamy?

Rosół. Niestety jeszcze nigdy nie udało mi się ugotować choć w połowie tak dobrego, jak ten u mojej mamy…

Co sprawia, że jest Pani szczęśliwa?

Obecność moich najbliższych osób: a już w szczególności mojego (prawie) trzyletniego syna, który jest na etapie poznawania świata. Jestem dumna z tego, że mogę być mamą tak wspaniałego człowieka.

Jaki jest Pani ulubiony polski serial?

Nie oglądam seriali.

Jaka jest Pani ulubiona polska pisarka oraz polski pisarza?

Ciężko wybrać tylko dwie osoby i jeśli mam być szczera, to bliżej mi do polskich poetów, takich jak chociażby Rafał Wojaczek, niż do samych pisarzy.

Czy kolekcjonuje Pani coś?

Od pewnego czasu zbieram pocztówki, które otrzymuje od swoich czytelników.

Zima czy lato?

Lato. Nie cierpię, gdy jest mi zimno!

Jaką ma Pani metodę pisarską? Czy np. książkę ma Pani całą w głowie, całą fabułę czy też ona się rodzi powoli, w różnych sekwencjach i zapisuje Pani dopiero to wszystko, siada nagle i zamyka się i pisze?

Odpowiadałam już wcześniej na podobne pytanie, jednakże z przyjemnością powtórzę: to wszystko zależy od wielu czynników. Czasem bywa, że wszystko co sobie zaplanowałam, finalnie wygląda zupełnie inaczej, a czasem bywa też tak, że wszystko idzie zgodnie z wcześniejszym planem.

Jakie książki Pani czyta? Czy są to książki z rodzaju tych, które sama Pani pisze, czy zupełnie inne?

Zdecydowanie w większości są to powieści historyczne oraz kryminały. Od czasu do czasu sięgam również po literaturę obyczajową, jak i sam romans. Staram się nie ograniczać tylko do jednego gatunku.

Czy któraś z napisanych przez Panią książek sprawiała trudność przy pisaniu?

Tak, każda z nich.

W tym roku bierze Pani udział w Warszawskich Targach Książki. Jakie uczucia towarzyszą Pani na myśl o tym wydarzeniu? Czy szykuje Pani jakieś niespodzianki dla swoich Czytelników?

Życie, ludzie których spotykam na co dzień.

Początek roku 2020 to wysyp debiutów. Rynek wydawniczy się zmienia, można mieć wrażenie, że teraz każdy coś pisze. Czy ma Pani jakieś rady dla osób chcących napisać swoją pierwszą książkę?

Tak, mam jedną radę: proszę pisać, pisać i jeszcze raz pisać.

Napisała Pani opowiadanie do antologii „Pod świątecznym niebem”, jak Pani wspomina pracę nad taką krótką formą literacką, która rządzi się swoimi prawami?

Wbrew pozorom napisanie krótkiego opowiadania wcale nie jest prostą sprawą. Pomimo wewnętrznych obaw udało mi się jednak stworzyć, myślę, że całkiem ciekawą historię.

Co jest Pani największym marzeniem?

Dożyć szczęśliwie wieku, w którym moje wnuki będą miały swoje dzieci.

Czy pisząc swoje książki utożsamia się Pani z bohaterami?

Nie. Staram się tego nie robić.

Jak nazywa się prowadzony przez Panią blog? Czy prowadzenie bloga książkowego pomogło Pani lepiej poznać rynek książki i wpłynęło jakoś na decyzję o napisaniu własnej książki? Co on wnosi do Pani życia? Czy to trudne zadanie?

Mój blog można znaleźć pod nazwą Tajemnicze książki. Niegdyś była to regularnie prowadzona witryna, dziś niestety udzielam się na niej dość sporadycznie. Opisywanie swoich wrażeń po skończonej lekturze nigdy nie było dla mnie trudnym zadaniem, ponieważ uwielbiam dzielić się z innymi swoimi wrażeniami dotyczącymi książek.

Bloger czy Autor? Kim być łatwiej? W której roli Pani czuje się lepiej?

Zdecydowanie w roli autorki czuję się lepiej, ponieważ pisanie jest tym, o czym marzyłam.

Czy kiedykolwiek myślała Pani, że będzie pisarką?

Nigdy nie brałam tych myśli na poważnie, ale tak – miałam wielkie marzenia o byciu sławną.

Jakie trudności towarzyszą Pani podczas pisania?

Czasem ciężko jest mi wcielić się w rolę bohatera, który jest moim zupełnym przeciwieństwem lub prowadzi taki tryb życia, którego ja nigdy bym nie prowadziła.

Czy często rozdaje Pani autografy?

Przy okazji przedsprzedaży autorskich lub na spotkaniach autorskich z czytelnikami.

Plan na szczęśliwe życie to?

Trwanie u boku swoich bliskich.

Kiedy Pani stwierdziła, że najwyższa pora poszukać wydawnictwa?

Gdy wysłałam swój skończony tekst do kilkunastu różnych osób i każda z nich szczerze opisała swoje wrażenia, które można by podsumować w jednym zdaniu: Ada, wydaj tę książkę!

Kto wspierał a kto odradzał?

Nikt nie odradzał. Mam to szczęście, że mam wspaniałych ludzi u swego boku.

Jak to jest pisać pod presją?

Nigdy nie pisałam pod presją i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała tego robić, ponieważ jestem osobą, która nie lubi być do czegoś zmuszana.

Którą z książek widziałaby Pani na dużym ekranie i dlaczego?

Znowu odpowiem to samo, ale zdecydowanie jest to “Bezmiar cierpienia”. Dlaczego? Niech to pozostanie tajemnicą chociaż do premiery tej książki.

Którego ze swoich bohaterów lubi Pani najbardziej i za co?

Adam, bohater “Bezmiaru…”. O tym, dlaczego, również dowiecie się z książki. Przepraszam, ale gdybym napisała teraz, dlaczego, zaspojlerowałabym całą historię.

Jaki jest Pani sposób na tzw. zacięcie się, niemoc pisarską?

Odpoczynek.

Blichtr i przepych czy skromność i minimalizm?

Zdecydowanie skromność i minimalizm. Tak żyję na co dzień i myślę, że nic nie jest w stanie tego zmienić, ponieważ najzwyczajniej w świecie to wynika z mojej natury.

Czy miała Pani kiedyś taki moment, że chciała rzucić pisanie danej historii – dlaczego?

Oczywiście. Średnio mam tak co kilka dni…

Jaka cechę charakteru ceni Pani najbardziej?

Szczerość i prostolinijność.

Czego najbardziej Pani nie toleruje u innych?

Kłamstwa i obłudy.

Jeśli mogłaby się zamienić Pani w super bohatera to kogo by wybrała?

Moją mamę – jest dla mnie super bohaterką.

Czy rozważała Pani kiedykolwiek na początku drogi pisarskiej, by publikować pod pseudonimem?

Nie. Nie widzę takiej potrzeby.

Miłość czy nienawiść – które silniejsze?

Myślę, że jednak miłość.

Czy w obecnym szale Wattpada rozważa Pani publikacje tam swojej nowej książki?

Dodałam kilka rozdziałów książki, którą obecnie pisze i póki co, nie planuję nic ponadto.

Gdzie chciałaby Pani wyjechać na wakacje marzeń?

Maroko, Włochy, Grecja… Francja. Jest wiele takich miejsc i mam wielką nadzieję, że zobaczę chociaż część z nich.

Czy chciałaby Pani zostać bohaterką książki czyjegoś autorstwa?

Nie.

Jaki jest Pani ulubiony kolor?

Zielony, kolor nadziei.

Gdyby mogła Pani cofnąć czas, co by Pani zmieniła?

Zupełnie nic, ponieważ wychodzę z założenia, że człowiek uczy się na błędach.

Czy jest coś, czego by Pani nigdy nie wybaczyła i nie zaakceptowała?

Zdrady.

Co Panią najbardziej przeraża, jeśli chodzi o otoczenie czy też świat?

Hipokryzja i fałszywość. Nie umiem odnaleźć się w takiej patologicznej rzeczywistości i na szczęście mam ten komfort, że mogę trzymać się od niej z dala.

Pani Adrianie dziękuję bardzo za zaangażowanie w tak obszerny wywiad.

Pytania powstały we współpracy z Kasią Sęk, Agnieszką Hawryluk, Agnieszką Eweliną Rowką, Marzeną Sową, Ewą Całuch, Dorotą Krajewską-Komarek, Eweliną Kutą, Joanną Cieślak oraz Emilią Walczak.



Dodaj komentarz


Tagi:

Czytaj także

Alice Hoffman

Alice Hoffman

Alice Hoffman to jedna z ukochanych powieściopisarek Ameryki. Ma na swoim koncie osiemnaście powieści, dwa zbiory opowiadań i osiem książek dla dzieci i młodzieży. Powieść Here on Earth, wyróżniona została przez Klub Książki Oprah Winfrey, na podstawie Totalnej magii powstał film o tym samym tytule z Sandrą Bullock i Nicole Kidman w rolach głównych


Jak zostałam peruwiańską żoną, Mia Słowik, zaczytanyksiazkoholik.pl

Mia Słowik w książce „Jak zostałam peruwiańską żoną” przedstawia nam Amerykę Południową

Mia Słowik to debiutująca autorka humorystycznych relacji podróżniczych. Książka „Jak zostałam peruwiańską żoną” jest właśnie jedną z takich relacji.