W tę sama stronę

W sam raz po ciężkim dniu – „W tę samą stronę” autorstwa Marty Radomskiej


Czy kochać zawsze oznacza patrzeć w tę samą stronę?

Po książki Marty Radomskiej sięgam z wielką przyjemnością. Tak samo było i tym razem. Nie mogłam się doczekać, kiedy nowa powieść autorski trafi w moje ręce.

Nina ma już dosyć bycia asystentką humorzastej Wioletty. Przerosła samą mistrzynię i z impetem zakończyła w nią współpracę. Miała dostać awans, a nie zwalniać się. Drogi powrotu już nie ma. Mimo iż agencja reklama dostarczała jej pensji na poziomie, zmartwiła się tym trochę. Ale stało się. Wsparcie mimo wszystko miała w chłopaku Dawidzie, który starał się namówić Ninę na stabilizację (ślub, dom, dziecko).

Siedząc na ławce w parku, przyglądał jej się szczeniaczek trzymający w pysku jedną z jej szpilek. Nie zauważyła, nawet kiedy wypadła jej z torebki. Właścicielem pieska okazuje się chirurg, do którego Nina niebawem trafia po tym, jak potrącił ją samochód. W torebce znajduje nieotwarty jeszcze list. Po przeczytaniu treści zamiera … list otrzymała od swojej przyjaciółki Izabeli, która się w nim z nią żegna. Mimo usztywnionej nogi postanawia za wszelką cenę jechać do dworku, w którym mieszka Izabela. Na miejscu spotka swojego pana doktora – Adriana, bo jak się okazało, jest on bratem jej przyjaciółki. Nie mieli do tej pory okazji się poznać.

Nina i Adrian to bohaterowie, których lubi się od samego początku. Co do żony Adriana nie mogę tego powiedzieć. Dziewczyna tak działała mi na nerwy, że aż się we mnie gotowało. Dlaczego Iza postanowiła ich ściągnąć do swojego dworku? Jaki miała w tym cel? Czy Nina i Adrian zastanowią się nad związkami, w których tkwią? Co się wydarzy pod nieobecność właścicielki dworku?

Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie
sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć
razem w tym samym kierunku

Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę

Marta Radomska, mimo iż pisze lekkie i przyjemne lektury, przemyca w nich ważne kwestie. Uczucia, które rodzą się pomiędzy bohaterami, są subtelne. Nie ma tutaj od razu strzały amora i chwała za to. Cała historia jest przedstawiona realistycznie. Wiedząc, że jest to I tom nowego cyklu szykowałam się na to, że książka zakończy się tak, że nie sposób będzie nie sięgnąć po II tom. Czekam na niego z niecierpliwością, aby poznać dalsze losy Niny i Adriana.




Tytuł: W tę sama stronę
Autor: Marta Radomska
Cykl: Tylko jedno słowo (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 03-06-2020
Ilość stron: 368
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 39,90 zł



Dodaj komentarz


Czytaj także

Stan czytalenictwa

42% – nieduży wzrost poziomu czytelnictwa

W dniu 21.04. Biblioteka Narodowa opublikowała najnowszy raport o stanie czytelnictwa w Polsce. Na zadawane od blisko trzech dekad pytanie o czytanie w całości lub fragmencie co najmniej jednej książki w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie twierdząco odpowiedziało 42% respondentów. To najlepszy wynik od sześciu lat. Oznacza wzrost o 3% w skali roku i o 5% w skali dwóch lat. Na razie można mówić o powodach do ostrożnego optymizmu, choć do poziomu wskaźników


Źródło mrozu-Rafał Grzegorz Sawicki-zaczytanyksiazkoholik.pl

„Źródło mrozu”, Rafał Grzegorz Sawicki

„Źródło mrozu” to powieść, która buduje atmosferę niezwykłości i lęku. Porusza kwestie braku szczerości wobec bliskich w obliczu walki o przetrwanie, a wnikliwego czytelnika zostawia z niewygodnymi pytaniami dotyczącymi moralności oraz stanu psychicznego ludzi. Przede wszystkim jest to wciągający horror, który zaskakuje, wywołuje emocje i straszy niepokojącym, ciężkim klimatem.