Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił-Nikola Sellmair - Jennifer Teege - zaczytanyksiazkoholik.pl

Nie przejdziesz obok tego obojętnie – „Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił”


„Prawdziwa historia wnuczki jednego z największych zbrodniarzy hitlerowskich.” Jakie emocje wywarła na mnie książka Jennifer Teege?

Jennifer Teege pewnego dnia będąc w Centralnej Bibliotece w Hamburgu, natrafiła na książkę, która wzbudziła jej zainteresowanie a dokładniej czarno-białe zdjęcie na okładce tejże książki. Twarz tej kobiety wydawała jej się znajoma. Przeczytała podtytuł: Historia Moniki Göth, córki komendanta obozu koncentracyjnego z „Listy Schindlera”. Poczuła dziwną ekscytację, gdyż takie nazwisko nosiła jej matka. Ojcem Jennifer był Nigeryjczyk. Kobieta w wieku kilku lat została oddana do domu dziecka a później adoptowana przez małżeństwo, które nadało jej swoje nazwisko. Do dwudziestego pierwszego roku życia miała kontakt ze swoją matką i babcią. Na książkę natrafiła, mając trzydzieści osiem lat. Zaczęła ją czytać, po kilku stronach była zszokowana tym, czego się dowiedziała. Wtedy dopiero uświadomiła sobie ogrom zbrodni, jakie popełnił Amon Göth, czyli jej dziadek. Amon Göth w „Liście Schindlera” Stevena Spielberga jest brutalnym komendantem obozu koncentracyjnego oraz kompanem „od kieliszka” i rywalem wybawcy Żydów – Oskara Schindlera.

Znalazła swoje korzenie, których szukała jako adoptowane dziecko, a o których milczano latami: dziadek zbrodniarz nazistowski, powieszony w 1946 roku, babcia, Ruth Irene bierna współuczestniczka jego zbrodni, która w 1983 roku popełniła samobójstwo, a matka dorastała w całkowitym milczeniu na temat tego, co się działo. Nasuwało się jej pytanie: Kim więc jestem? Jak spojrzy w oczy swoim żydowskim przyjaciołom?

Mój dziadek był psychopatą, sadystą.

Życie Jennifer Teege poniekąd legło w gruzach, poczuła się, jakby chodząc po tym świecie, wszystkich dookoła oszukiwała, jakby jej życie było kłamstwem. Postanawia spotkać się z matką, której nie widziała wiele lat. Dołącza do nich dziennikarka Nikola Sellmair. Razem odwiedzają miejsca i badają rodzinną historię. Im więcej się dowiaduje, tym bardziej się przeraża.

Czytając książkę, byłam przerażona i wstrząśnięta. Nie do końca znałam, aż tak historię, a tutaj dobitnie zostało wszystko przestawione. Jennifer Teege zapewne nie raz zastanawiała się, dlaczego akurat musiała chwycić tę książkę. Amon Göth, komendant obozu koncentracyjnego ma czarnoskórą wnuczkę. Wybryk losu. Książka „Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił” na wskroś pokazuje, jak przewrotny potrafi być ludzki los. Bardzo ciekawie została przedstawiona sfera psychiczna. Wartościowa i trudna lektura, pokazująca społeczeństwo niemieckie, żydowskie, Holocaust, którego efektem była śmierć blisko 6 milionów osób oraz zniszczenie 1000-letniej żydowskiej kultury. Została napisana lekkim językiem, gdzie głównym zamysłem jest pokazanie tego, jak Jennifer radzi sobie z wiedzą, którą posiadła na temat swojej rodziny, będąc młodą kobietą. Jakie odcisnęło to na niej piętno, jak radziła sobie z depresją. Na mnie książka zrobiła ogromne wrażenie pod kątem historycznym, ale też, jak została pokazana psychiczna walka z przeszłością, z tak wielkim ciężarem, jaki spadła na Jennifer. Czy polecam? Jeśli taki rodzaj literatury Was interesuje, to tak. Nie powinniście się zawieść.

Tytuł: Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił
Tytuł oryginału: Amon. Mein Großvater hätte mich erschossen
Autor: Nikola Sellmair, Jennifer Teege
Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 28-04-2022
Data 1. wyd. pol.: 25-02-2014
Ilość stron: 304
Oprawa: twarda
Cena rynkowa: 43,00 zł
Tłumaczenie: Ewelina Twardoch


Dodaj komentarz


Czytaj także

Każde twoje słowo, Marta Reich, zaczytanyksiazkoholik.pl

W sam raz po ciężkim dniu – „Każde twoje słowo”, Marta Reich

„Najczęściej ranimy tych, którzy są nam najbliżsi.” Jak Marta Reich poradziła sobie z pierwszą swoją powieścią obyczajową z elementami suspensu? „Rok 2017. Karolina ma wspaniałe życie… i przeszłość z najgorszych snów. Z pozoru silna i niezależna, mierzy się z sekretami i traumami, do których trudno przyznać się nawet najbliższym. Kiedy pewnego wrześniowego poranka


Niekochane-Hanna Dikta-zaczytanyksiazkoholik.pl.jpg

„Niekochane”, Hanna Dikta

Najważniejsza podróż w życiu… Informacja o testamencie spada na nią jak grom z jasnego nieba. Okazuje się, że niedawno zmarła matka zostawiła jej swój rodzinny dom. Przyjaciel matki z młodości obiecuje pomoc w sprzedaży nieruchomości, pod jednym wszakże warunkiem – że Monika chociaż raz zobaczy spadek. Kobieta nie rozumie, dlaczego miałoby być to tak ważne, ale ostatecznie się zgadza. Podczas wizyty w odziedziczonej posiadłości odkrywa pamiętniki nigdy niepoznanej babci Antoniny.