Gra w cykora, Szilard Rubin, zaczytanyksiazkoholik.pl

Literacki klejnot z 1963 roku – „Gra w cykora” powieść Szilárda Rubina


„Gra w cykora” Szilárda Rubina otrzymała tytuł Książki Miesiąca „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI”. Książka stycznia 2020, kategoria „proza zagraniczna”. Czy książka rzeczywiście jest taka świetna? Jak przebiegło moje spotkanie z węgierską literaturą?

„Powieść Szilárda Rubina, opublikowana w 1963 roku, to obraz głębokiej, świadomej, a zarazem zaborczej i destrukcyjnej miłości dwojga ludzi w powojennej węgierskiej rzeczywistości. To świetnie napisana, niezwykła historia bezgranicznego cierpienia jednej z postaci – mężczyzny, narratora. Dla wrażliwego czytelnika „Gra w cykora” może stać się lekturową ucztą, a dla mistrzów stylu przedmiotem subtelnych analiz. Wielu węgierskich prominentnych twórców wymieniało kiedyś i wymienia do dziś tę powieść jako jedno ze swych najwspanialszych doświadczeń czytelniczych.”

Do europejskich czytelników Gra w cykora trafiła dopiero po półwieczu. W ostatnich latach życia pisarza ukazał się, okrzyknięty literackim odkryciem, przekład niemiecki tej powieści, a ceniona dziennikarka Ingeborg Harms przyrównała ją do Wielkiego Gatsby’ego Johna Fitzgeralda. Po śmierci Rubina jego powieść równie entuzjastycznie była przyjmowana w innych krajach. Obecnie także polscy czytelnicy mają możliwość obcowania z tą niezwykłą prozą węgierskiego twórcy.”

Nagle ogarnął mnie smutek. Koronkowe poduszki, uginające się miękko łóżko, a w nim ciało Urszuli były moim jedynym, prawdziwym zwycięstwem. Jak długo może się tym karmić mężczyzna? Za zachłannością, z jaką Urszula brała ode mnie rozkosz, zdawało się czaić okrucieństwo, chęć szybkiego zaspokojenia głodu i wyswobodzenia się.

W taki sposób Wydawca przedstawia prozę Szilárda Rubina. Czy książka rzeczywiście jest taka świetna? Zależy jak na to spojrzeć. Jak zawsze na ocenę danej powieści składa się wiele czynników, jednym z nich jest to, czy czytelnik jest otwarty na nowe doświadczenia literackie. Ja do takich osób należę i już wielokrotnie odkryłam perełki wśród zapomnianej literatury. Powieść została opublikowana w 1963 roku, czytając ją, czuje się język tamtej epoki. Książka nie należy to prostych, trzeba czytać ją w skupieniu, ale dzięki temu Rubin pozwala nam obcować ze sztuką rzadko spotykaną w dzisiejszych czasach. Pięknie przedstawiona historia nieszczęśliwej miłości w powojennych czasach. Romans ze smakiem, zupełnie inny niż obecne romanse/erotyki – wszystko to, co powinna mieć dobra literatura piękna. Warto wspomnieć o Klarze Annie Marciniak, która przełożyła „Grę w cykora”. Nie jest łatwo przetłumaczyć powieść, która została wydana w innej epoce, tak aby zachować jej unikalny styl. Klara Anna Marciniak otrzymała nagrodę „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” za jej przekład.

Przyszłym językiem Europy jest przekład.

Umberto Eco

Odkrywajmy na nowo „stare” perełki literackie, niekiedy już zapomniane. Nie gońmy tylko za nowościami, debiutami, ale pochylmy się raz na jakiś czas nad czymś w zupełnie innym stylu. Zachęcam Was serdecznie do lektury „Gry w cykora”.



Tytuł: Gra w cykora
Tytuł oryginału: Csirkejáték
Autor: Szilárd Rubin
Gatunek: literatura piękna
Wydawnictwo: Studio Emka
Data wydania: 28-11-2019
Ilość stron: 224
Oprawa: twarda z obwolutą
Cena rynkowa: 34,90 zł
Tłumaczenie: Klara Anna Marciniak


Dodaj komentarz


Czytaj także

Lockdown

„Lockdown”, Robert Ziębiński

Jest piątek. Olga dowiaduje się, że ktoś uprowadził jej córkę Dominikę. Porywacz żąda zapłacenia dziesięciu milionów euro do poniedziałku. Zdobycie tych pieniędzy nie byłoby dla Olgi wielkim problemem, gdyby nie lockdown. Odcięta od bankowych kont musi znaleźć sposób na zdobycie pieniędzy.


Świąteczne nieporozumienie, Katarzyna Bester, zaczytanyksiazkoholik.pl

Katarzyna Bester, „Świąteczne nieporozumienie”

W Londynie roi się od choinek i bożonarodzeniowych dekoracji. Jednak Harper nie czuje magii świąt. Skupia się na pracy, bo to zawsze wychodzi jej najlepiej. Lekceważąc świąteczny klimat, przygotowuje się do wyjazdu z kraju i obiecanego awansu. Jednak w wyniku nieporozumienia Harper ląduje w jednym mieszkaniu z wrednym i – niech to szlag – pociągającym Amerykaninem