629 kości, M.M. Perr, zaczytanyksiazkoholik.pl

Zaskakująco dobry debiut! – „629 kości”, M.M. Perr


Książka „629 kości” autorstwa M.M. Perr miała swoją premierę 10 listopada 2020 r. Jest to debiut literacki. Z miesiąca na miesiąc przybywa debiutantów i ciężko jest się wybić z czymś, co może zaskoczyć czytelnika. Czy autorce się to udało?

Profesor Szklarski zawsze dbał o bezpieczeństwo swoich uczniów. Od dwudziestu lat organizował wycieczki maturalne w to samo miejsce i o tej samej porze. Bieszczady. Niestety jak to często w górach bywa, warunki pogodowe potrafią ulec zmianie z minuty na minutę. Zgubili drogę. Zeszli ze szlaku. Chcąc schronić się przed burzą śnieżną włamali się do napotkanej po drodze chaty. Rozglądając się po niej, natrafili na pokój, w którym znajdowały się skrzynki a w nich kości oraz zeszyty. Zgłosili znalezisko na policję.

Podkomisarz Robert Lew stacjonujący w Warszawie został wezwany w Bieszczady, aby zbadać sprawę. Dopełniwszy na miejscu wszelkich kwestii wrócił na komendę. Lew pochodził z biednej, robotniczej rodziny. Kiedyś nie wyobrażał sobie, aby sprawy rozwiązywać inaczej niż za pomocą pięści. Policja była dla niego jedyną i ostatnią możliwością z powodu braku pomysłu na siebie. W pracy wykazywał się, co nie każdemu się podobało. Szybko z drogówki dostał się do wydziału zajmującego się włamaniami a po dziesięciu latach trafił do Biura Kryminalnego.

W kasetkach znajdowały się m.in. czaszki w tym dziecięce, kości rąk, stopy, miednica. Wśród znalezionych szczątków były również eksponaty w słoikach. Ktoś eksperymentował m.in. z małżowinami usznymi. Zastanawiali się, kto to zrobił i jaki cel miał w tym wszystkim? Czy były to szczątki z morderstw, czy ktoś po prostu zdobywał je poprzez profanację grobów cmentarnych?

Rozpoczęto poszukiwania właściciela chaty. Niestety ten nie żył od piętnastu lat. Jeden z pobranych na miejscu zbrodni odcisków pasował do osoby, którą mieli w bazie. Pojechali zatrzymać Brunona Kalitę. Przywitał ich słowami „Długo na was czekałem”. Podczas przesłuchania Lew usłyszał od Kality, że jest „Najgorszym ogniwem systemu”. Co to oznaczało?

Warto wspomnieć również o tym, jakie życie prowadził podkomisarz Lew. Miał żonę i dzieci. Jego małżeństwo wisiało na włosku z uwagi na zbyt częste uciekanie w pracę. Jak tylko zaczął zajmować się sprawami podobnymi do obecnej, nie sypiał, chodził w tych samych ubraniach. Zaniedbywał wówczas żonę oraz dzieci.

Rozpoczęli poszukiwania rodzin osób, które ktoś zgłosił za zaginione, jednocześnie pasujące do opisów w zeszytach. Zeszyty zawierały historie o różnych ludziach. Materiały wyciekły do mediów. W jakimś stopniu pomogło im to, gdyż zaczęły zgłaszać się osoby, które twierdziły, że dany opis pasuje do kogoś, kogo znają. Postawienie Kalicie zarzutów zamordowania co najmniej trzydziestu osoby było trudne do udowodnienia. Cały czas coś wymykało im się z rąk. Sprawa robiła się coraz bardziej polityczna, zwłaszcza że w tym samym czasie odbywał się szczyt NATO.


… W Polsce pozostaje nadal trzy tysiące siedemset osób w grobach bez imienia i nazwiska …

Udało im się dotrzeć do informacji o Kalicie. Wychowywał się w domu dziecka. Do osiemnastego roku życia nazywał się Wacław Korczyński. Przez okres pobytu w domu dziecka, jak również w domu rodzinnym, znęcano się nad nim. Nie tylko psychicznie, również fizycznie. Co takiego go spotkało, że odcisnęło piętno na dalszym jego życiu?

Czy uda się udowodnić Kalicie winę? Dlaczego ktoś postępował w taki sposób z ludzkim ciałem? Jak śledczy poradzą sobie z presją społeczeństwa? Jak bardzo w sprawie namiesza polityka?

Podsumowując. Szczerze? Jeden z lepszych kryminałów, jaki wpadł w moje ręce w ostatnim czasie. M.M. Perr gratuluję! Uwielbiam wątki górskie w książkach, co prawda nie jest on tutaj zbyt mocno rozbudowany, ale nie traci to w żaden sposób na atrakcyjności. Bardzo polubiłam podkomisarza Lwa, nawet niekiedy mu współczułam, gdyż miałam wrażenie, że tylko jemu zależy na rozwiązaniu tej sprawy. Książka zakończyła się w sposób zaskakujący dla mnie, tak, że poczułam ciarki na plecach i wiem, że będę wypatrywała drugiego tomu. Polecam każdemu!




Tytuł: 629 kości
Autor: M.M. Perr
Seria z podkomisarzem Robertem Lwem (tom 1)
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 10-11-2020
Ilość stron: 352
Oprawa: miękka
Cena okładowa: 37,90 zł


Dodaj komentarz


Czytaj także

Na Podlasiu. Antonia.

„Na Podlasiu. Antonia”, Agnieszka Panasiuk

Jest rok 1869. Antonia Gillard – bohaterka powieści „Na Podlasiu. Antonia” traci posadę nauczycielki na pensji dla dziewcząt. Opuszcza Warszawę i zostaje guwernantką w domu rosyjskiego urzędnika w Białej na Podlasiu. Tu zawiązuje przyjaźnie, poznaje lokalne tradycje i śledzi poczynania Oswobodziciela – tajemniczego jeźdźca, który pomaga mieszkańcom regionu mierzyć się z carskimi represjami.


Dramat zwierząt domowych

Dla osób o mocnych nerwach – „Dramat zwierząt domowych”, Achim Gruber

Bez uzasadnionego powodu nikt nie może zadawać zwierzęciu bólu, cierpień ani szkód. Każdy, kto hoduje zwierzę, zajmuje się nim lub ma obowiązek to robić, powinien je żywić, pielęgnować i zapewnić mu warunki bytowania i funkcjonowania odpowiednie do potrzeb konkretnego osobnika i jego gatunku. – z §§ 1 i 2 niemieckiej ustawy o ochronie zwierząt Tierschutzgesetz