Sadhguru, Inżynieria wnętrza, z joginem po radość życia, zaczytanyksiazkoholik.pl

Sadhguru Jaggi Vasudev, „Inżynieria wnętrza. Z joginem po radość życia” – niezwykle ciekawa!


Jaggi Vasudev, znany również jako Sadhguru jest indyjskim joginem, mistykiem oraz autorem wielu ciekawych książek, do których zalicza się m.in. „Inżynieria wnętrza. Z joginem po radość życia”.

Kim jest Sadhguru? Nie trzeba długo szukać, aby się dowiedzieć przynajmniej z Wikipedii, że jest założycielem organizacji pozarządowej Isha Foundation, działającej na zasadzie wolontariatu, uczestniczącej w organizacji szeroko zakrojonych projektów humanitarnych i ekologicznych. Jest także inicjatorem ruchu społecznego Rally for Rivers, a także jednym z najbardziej wpływowych mieszkańców Indii. Zanim sięgnęłam po „Inżynierię wnętrza” zainteresowała mnie sama postać Sadhguru. Nie przypomina on bowiem wychudzonego, siedzącego po turecku starca z pomalowaną, starą i pomarszczoną twarzą, mamroczącego indyjskie mantry, gdzieś w himalajskich jaskiniach. O nie, proszę Państwa! Gdybym miała pokrótce określić, powiedziałabym – niezwykle mądry facet z dużym poczuciem humoru, ale byłoby to zbyt duże uproszczenie. Sadhguru przemawiał bowiem na Światowym Forum Ekologicznym oraz takich instytucjach jak ONZ, Uniwersytet Stanforda, MIT, Uniwersytet Harwarda, Wharton i wielu innych. Ci, którym jego nauki nie są obce określają go mianem „nowoczesnego Guru”, natomiast sam autor przyznaje, że nie jest ani nowoczesny, ani tradycyjny, jest natomiast współczesny – i tak naprawdę każdy GURU jest taki lub powinien być dla tych, którzy chcą przyjąć jego nauki. Naprawdę niezwykły umysł i osobowość. Na samego Sadhguru natknęłam się na YouTube, gdzie po krótkim researchu każdy może znaleźć całe mnóstwo materiałów video, przeważnie kilku lub kilkunastominutowych, skoncentrowanych na tłumaczonych przez niego aspektach życia, dotyczących niemal każdego z nas i każdej życiowej sfery. Sporo z tych materiałów jest tłumaczonych na język polski. Osobiście nie potrzebowałam dodatkowej rekomendacji, aby zdecydować się sięgnąć po jego książkę, dostępną w ofercie Wydawnictwa Galaktyka.

„Inżynieria wnętrza. Z joginem po radość życia” w dość ciekawy sposób porusza tematy natury egzystencjalnej i stara się udzielać odpowiedzi na kwestie związane z naszą codziennością. Czytelnik znajdzie tutaj szereg ciekawie wyjaśnionych informacji i aspektów koncentrujących się wokół sensu istnienia, Boga, itd.

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich to spora dawka teorii, którą otwiera autobiograficzna notka autora, opisująca jego młodość, życiowe wybory, doświadczenia i co najważniejsze – mistyczne doznania. Te ostatnie bowiem wywarły znaczący wpływ na to, jakim jest dziś człowiekiem i co sensownego ma do powiedzenia. Myślę, że ważne jest móc poznać bliżej kogoś, kto może wywrzeć tak niebagatelny wpływ na postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości. Co ciekawe, Sadhguru – jak sam zresztą przyznaje – nie jest zwolennikiem jakiejś konkretnej doktryny czy filozofii, którą chciałby szerzyć. Uważa, że lekarstwem na wszelkie bolączki, które nękają ludzkość jest… wewnętrzna przemiana. Przemiana ta jednak nie jest podyktowana stopniowym samorozwojem. Nie następuje również w wyniku zmian w etyce czy moralności, za to w jej rezultacie zaczynamy postrzegać nasze życie i wszystko, co do niego wchodzi w sposób odmienny od dotychczasowego. Rozważania i wskazówki teoretyczne – dalekie od akademickich dociekań – uzupełnione są o aspekt praktyczny, na który składają się niezwykle proste ćwiczenia związane z… jogą. I nie mam tutaj na myśli czegoś na wzór „siedząc w pozycji lotosu, połóż lewą stopę na czole i spleć palce u dłoni pomiędzy łopatkami, dotykając jednocześnie prawym kciukiem kości ogonowej”. A skąd! Są to naprawdę proste ćwiczenia, wymagające od praktyka jedynie uwagi i odrobiny cierpliwości. Paradoksalnie powiem, że dla zagonionego człowieka zachodu, żyjącego we współczesnym świecie, na ten najprostszy akt oddania czasami najtrudniej znaleźć siły. Ten aspekt praktyczny jest jednak bardzo ważny, a poświęcając mu odrobinę czasu przekonamy się, że i skuteczny. Nie warto jednak z rozpędu się za niego zabierać. Czytajcie po kolei.

Książka ma ponad 220 stron i jest niezwykle wciągająca, a zgrabne wyjaśnienia z pozoru zawiłych kwestii są dla urozmaicenia przeplatane krótkimi historiami z morałem do wyciągnięcia. Jest ich naprawdę sporo, a zdecydowana większość z nich jest niezwykle zabawna. Zresztą, jak pooglądacie trochę filmików Sadhguru na YouTube to zobaczycie, że poczucie humoru wyssał z mlekiem mamy. Taka forma przekazu bardzo przypadła mi do gustu. Książkę czyta się przez to na jednym jogicznym wdechu. Dwa wieczory i aż szkoda, że to już koniec.

Reasumując, wszyscy dobrze wiemy, jakie prowadzimy życia, jakie chcielibyśmy prowadzić lub czego ewentualnie w nich brakuje… Czy jesteśmy szczęśliwi, czy nie… Czy mamy cele, do których dążymy, czy jesteśmy ściśnięci przez lęki, które nie pozwalają nam wyjść z własnej „strefy komfortu”… Czy jesteśmy zdrowi, czy ledwo zipiemy, etc. Celem, jaki Sadhguru Jaggi Vasudev stawia sobie w tej książce jest przywrócenie radości z życia każdemu czytelnikowi, niezależnie od tego, w jakiej sytuacji życiowej się znajduje i z jakimi problemami się zmaga. Czy ten powód jest wystarczający, aby sięgnąć po „Inżynierię wnętrza…” i poświęcić jej swój czas, w nadziei na całkowitą lub chociaż częściową zmianę punktu widzenia na nasze życie? No cóż… odpowiedź na to retoryczne pytanie pozostawiam Wam, Kochani i… życzę naprawdę przyjemnej lektury.



Tytuł: Inżynieria wnętrza. Z joginem po radość życia
Tytuł oryginału: Inner engineering. A yogi’s guide to joy
Autor: Sadhguru Jaggi Vasudev
Wydawnictwo: Galaktyka
Data wydania: 21-02-2019
Ilość stron: 228
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładowa: 39,90 zł


Dodaj komentarz


Czytaj także

Co mówią zwłoki

Kolejna niezapomniana lektura – „Co mówią zwłoki” Sue Black

Co powiedzą innym twoje zwłoki, kiedy ciebie już nie będzie? Nie wiem czy wiecie ale najdłużej żyjąca osobą na świecie (której wiek udało się potwierdzić) była Francuzka Jeanne Calment, która żyła 122 lata i 164 dni i umarła w 1997 roku.


Wielkie Włoskie Wakacje

Szczypta wakacji w książce „Wielkie włoskie wakacje” Jolanty Kosowskiej

Czy można odnaleźć miłość, podążając śladem nieistniejących wspomnień? „Wielkie włoskie wakacje” Jolanty Kosowskiej to połączenie dobrej książki obyczajowej z doskonałą wiedzą o takich miastach jak Asyż, Wenecja czy Pompeje.