Hanna Król, Korzenie, zaczytanyksiazkoholik.pl

Niezwykła podróż – „Korzenie”, Hanna Król


Na rodzimym rynku wydawniczym pojawia się co rusz nowy autor prezentujący nam swoją powieść z gatunku fantastyki. Konkurencja jest ogromna, wybór powieści przechodzący nasze najśmielsze oczekiwania. Jak poradziła sobie Hanna Król?

Główną bohaterką jest Vittoria Ancoralis, która wraz z babcią Anielą zamieszkuje wioskę położoną w Leonii. Vittoria jest dość znaną dziewczyną, występuje w teatrze, czyta fragmenty Księgi Słów. O tyle o ile dla swoich zdolności scenicznych cieszy się wielkim uznaniem, gorzej jest w życiu prywatnym. Wśród potomków Zimowych Olbrzymów uchodziła za niziołka, mierzyła zaledwie 163 cm. Bardzo nerwowego niziołka. Tłukła się z każdym, kto odważył się skierować w jej stronę obelgę. Jej nerwowość sięgała zenitu i zaczęła stwarzać zagrożenie dla życia drugiej osoby. Uspokajające herbatki przygotowywane przez babcię nie pomagały. Zyskała miano Wariatki oraz Szalonego Krasnala. Powodem takiego zachowania jest przypadłość, choroba zwana uśpieniem dotyka potomków ludzi i smoków.

Biegła ku niej wielka, biała, żylasta bestia o krwawych ślepiach i wyszczerzonych, ostrych niczym noże podwójnych zębiskach. Vittoria chciała się ratować, ale przerażona zastygła w miejscu. W jasnej smudze zdołała zobaczyć, jak mutant skacze ku niej, wyciągając wielkie łapska z czarnymi pazurami.

Pewnego dnia wracając do chaty zauważyła, że płonie jej dom. Niestety mimo wszelkich prób nie udało się uratować życia babci. Vittoria została oskarżona o podłożenie ognia i śmierć Anieli. Przy pomocy przyjaciół dziewczyna wyrusza w podróż, chociaż tak naprawdę ucieka, aby nie zostać oskarżoną o coś, czego nie zrobiła. Ścigają ją nie tylko żandarmi, ale również stworzone do zabijania bestie oraz smok, którego urokowi nie można się oprzeć. W trakcie podróży trafia na trop swojej biologicznej rodziny. Musi stawić czoła swojej nowej, a zarazem prawdziwej tożsamości.

„Kanibalizm jest częstym zjawiskiem na viridiańskim globie, a jego źródłem są głównie upodobania kulinarne oraz podłoże seksualne. Ludzkie ciało osiąga zawrotne ceny na czarnym rynku, im młodsze tym bardziej wartościowe, a prawdziwą gratką dla smakoszy jest mięso noworodka.”

Atakujący nie mieli litości dla nikogo, a ponieważ ludzkie mięso było cenne w ich ojczyźnie, niemal każde zwłoki zostały paskudnie okaleczone. Co ciekawe, król do dziś uważa, że urodzona wówczas córka Aurelii zaginęła. Większość jest zdania (aczkolwiek nigdy głośno i otwarcie), że jako noworodek w całości trafiła pod rzeźniczy nóż. Wszak dla Bezpańskich to nie lada rarytas – wartością przewyższający złoto.

Opowieść naładowana jest różnymi istotami i ze świecą szukać tam zwykłego człowieka. Jak to z fantastyką bywa, przenosimy się do świata zgoła innego od tego, w którym żyjemy. Pozwala to oderwać się od codzienności. Pobudzić nasze szare komórki do wyobrażania sobie przedstawionego w lekturze świata. Autorka zgrabnie wplotła w dialogi dialekty różnych ras dodając tym samym całości uroku. Motyw kanibalizmu, jakże brutalny i odpychający, ale znajdujący swoje zastosowanie w wielu filmach i literaturze. Chociażby legendarny Hannibal Lecter. Drzewo genealogiczne zamieszczone na okładce ułatwiło mi znacznie pojmowanie, kto z kim i od kogo pochodzi. Często sięgałam po tę ściągę. Książka wciąga od pierwszej strony. Kto powinien po nią sięgnąć? Zdecydowanie osoby, które lubią ten rodzaj literatury i niestraszny im kanibalizm. Mimo iż książka jest dedykowana osobom od szesnastego roku życia zastanawiam się czy nie jest zbyt „brutalna” dla tak młodego czytelnika. Ale to kwestia indywidualna. Ja osobiście polecam fanom tego gatunku literatury.



Tytuł: Korzenie
Autor: Hanna Król
Wydawnictwo: Alternatywne
Gatunek: fantasy
Data wydania: 07-12-2020
Ilość stron: 449
Oprawa: miękka
Cena okładowa: 49,99 zł
Patronat medialny bloga


Dodaj komentarz


Czytaj także

Jej ogródek

„Jej ogródek”, Penelope Bloom

Harry Barnidge. Spotkałam go pierwszego dnia mojego nowego życia. Nie udało mi się spełnić największego marzenia – zostać artystką – żaden mój związek nie wypalił, ale tego jednego nie chciałam zepsuć. Rzeźbienia z roślin. Zdecydowałam, że będę zarabiać kasę, przycinając ogródki. I pierwszy w moim ogródku wylądował ON.


Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności

Uronisz łzy – „Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności”

Czytając książkę wpadłam we własne wspomnienia, i tragedię, podobną do tej którą przechodzi nasza bohaterka Ania. Autorka nie pozwala nam długo czekać na tragizm w powieści. Po kilkunastu stronach kończy się sielanka związana z kupnem dworku przez rodziców Ani i długim i szczęśliwym życiem.