Pocałunki w Paryżu, Catherine Rider, zaczytanyksiazkoholik.pl

Literatura młodzieżowa – „Pocałunki w Paryżu”, Catherine Rider


Catherine Rider poprzez literaturę młodzieżową zachęca nas do zakochania się w przedświątecznym Paryżu.

Autorka obok książki „Pocałunki w Paryżu” w tym samym dniu wydała również „Pocałunki w Londynie”. Rok temu światło dzienne ujrzała powieść „Pocałunki w Nowym Jorku”.  

Serena do Paryża przyleciała z Nowego Jorku. Przemierzyła trzy tysiące sześćset dwadzieścia cztery mile, aby wraz ze starszą siostrą oraz mamą odtworzyć miesiąc miodowy swoich rodziców. Mama została w ostatniej chwili wezwana do pracy i nie mogła wyjechać do Paryża. Niestety na miejscu okazuje się, że Lara, siostra Sereny uznała, że skoro mama nie jedzie to i siostra nie przyleci. Przyleciała. I tutaj czekała na dziewczynę kolejna niespodzianka. Siostra, będąc przekonaną, iż z planów nici zaplanowała wraz ze swoim chłopakiem wyjazd do Madrytu. Serena została skazana na samotne podążanie śladem miesiąca miodowego rodziców, który odbyli dwadzieścia pięć lat temu.

Powodem odbycia tejże podróży miało być to, iż nie tak dawno zmarł ojciec sióstr i chciałaby dla mamy przygotować album, aby mogła wrócić myślami to miłych chwil, które spędziła wówczas ze swoim świeżo poślubionym mężem. Czy takie odtwarzanie ma sens? Czy przywoła na pewno tylko te przyjemne wspomnienia?

Lara wraz z chłopakiem załatwiają siostrze nocleg w akademiku u przyjaciela Jean-Luca. Jean-Luca deklaruje Serenie, że mimo iż ma do wykonania pracę z fotografii chętnie oprowadzi ją po Paryżu. Dziewczyna przygotowała się bardzo sumiennie, spisała plan wycieczki, miejsca, które musi koniecznie zobaczyć. Niestety bez siostry i mamy. Ruszyli w drogę. Chciała zobaczyć i sfotografować jak najwięcej miejsc z podróży rodziców.

Na pierwszy ogień idzie Luwr.

… oglądając Wenus z Milo
– Ona ma kaloryfer – szepczę do Jeana-Luca, on zaś znów obrzuca mnie spojrzeniem, jakby pytał: „Poważnie?”. Wzruszyłam ramiona i tłumaczę: – Mówię przecież. Skąd ci wszyscy Grecy i Rzymianie mieli taką formę? Przecież nie było siłowni w każdej wiosce…

Serenę jednak zaczyna prześladować pech i chcąc obowiązkowo dostać się na wieżę Eiffla, niestety gubi bilety. Ciężko pogodzić jej się z tym że nie wjedzie na wieżę na którą niestety rodzicom nie udało się dostać. Z wybawieniem przyszedł jej pewnie młody mężczyzna, mimo, iż bilety na wieżę aż do końca roku były wyprzedane na długo przed jej przyjazdem. On jednak je posiadał. Kim okazał się wybawiciel? Zdradzę, że nie był nim Jean-Luca, któremu dziewczyna coraz bardziej zaczynała się podobać, ale jednocześnie działali sobie na nerwy.

Mimo iż miała spisaną listę miejsc, niewiele z nich zobaczyła, szczęście w tym aspekcie jej nie sprzyjało. Cały czas coś stawało jej na drodze. Czy dziewczyna potrafiła się z tym pogodzić, że nie uda jej się zobaczyć wszystkich miejsc z podróży rodziców? Czy pomysł takiego dwudniowego wyjazdu okazał się trafiony? Jaki był prawdziwy powód tego, iż mama nie chciała jej towarzyszyć? Czy atmosfera zbliżających się Świat Bożego Narodzenia wpływała na dziewczynę optymistycznie? Skoro w tytule książki są pocałunki, to kogo one dotyczą?

Książka dedykowana jest młodemu czytelnikowi i zgadzam się w stu procentach. Ja bym nawet pokusiła się, że mogą ją przeczytać dziesięciolatki czy jedenastolatki. Po lekturze wyciąga się pewien morał, naukę. Jest to przyjemna obyczajówka, którą pochłania się w ciągu kilku chwil. Autorka zadbała oto, aby bohaterka przeżywała sporo przygód i cały czas coś się działo. Z uwagi na fakt, iż jest to literatura skierowana do młodego odbiorcy nie trudno przewidzieć zakończenie, ale jak np. dla nastolatków – taka książka może być super prezentem i na pewno czytelnik spędzi z nią miło czas.



Tytuł: Pocałunki w Paryżu
Tytuł oryginału: Kiss me in Paris
Autor: Catherine Rider
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 12-11-2020
Ilość stron: 224
Oprawa: miękka
Cena okładowa: 34,90 zł
Patronat medialny bloga


Dodaj komentarz


Czytaj także

Louis Vuitton. Francuska saga

„Louis Vuitton”, Stephanie Bonvicini

Jakoś nie specjalnie przepadam za książkami historycznymi ale tą o dziwo dobrze mi się czytało. Autor przedstawia nam historię biednego sieroty, który dzięki pracowitości i zręczności osiągnął światowy sukces. Dwa wieki historii Francji, bogata arystokracja, wzloty i upadki modowego giganta stanowią tło losów Louisa Vouittona, jego następców i ich imperium.


Mokre rzęsy dziewcząt, Maciej Adamczyk, zaczytanyksiazkoholikPL

Książka, która zapada w pamięć – „Mokre rzęsy dziewcząt”, Maciej Adamczyk

To historia, która sprytnie łączy w sobie potencjał gromkich wzruszeń i dekonstrukcji miłosnego pola gry. Maciej Adamczyk gra na słowach tak, jakby po gęstych rzęsach przejeżdżał smyczkiem namoczonym w żywicy. To nie 99 problemów, ale 99 stron, a każda z nich to harda emocjonalna przeprawa dla wymagającego czytelnika.